ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Prolaktyna

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Tak sobie myślę, że jak kobieta wraz z partnerem swoim zdecyduje się na dziecko, to najlepiej wtedy od razu udać się do lekarza. Nie ma na co czekać.

My tak czekaliśmy z miesiąca na miesiąc w oczekiwaniu na ciążę. Nikt z nas nawet nie brał pod uwagę, że jednemu czy drugiemu może coś dolegać i należałoby to leczyć.

Zamiast od razu po ślubie iść do lekarki, albo nawet przed ślubem ja dopiero się do niej wybrałam w 10 miesiącu małżeństwa i to nie mając dwudziestu paru lat lecz trzydzieści parę lat. I na wstępie dowiedziałam się, że mój i mojego męża wiek już jest jakąś pierwszą przeszkodą. Poza tym wysłała mnie na szereg badań.

Było to między innymi zbadanie poziomu hormonów takich jak: prolaktyna między 3 a 5 dniem cyklu, prolaktyna po godzinie od podania 10 mg Metoclopramidu, poziom progesteronu, LH, FSH, TSH. Poza tym były też badania p-ciała p/Toxoplasma gondii IgM, p-ciała p/Toxoplasma gondii IgG, p ciała p/wirusowi różyczki IgG, p-ciała p/wirusowi ospy IgG, USG piersi, USG ginekologiczne, badanie cytologiczne, badanie na posiewy. Poza tym lekarka powiedziała, że mąż koniecznie powinien zrobić sobie badanie nasienia - spermiogram.

USG piersi i ginekologiczne wyszło mi bardzo dobre, to samo było z cytologią i posiewami. Natomiast kiedy odebrałam wyniki hormonów niepotrzebnie zaczęłam je sprawdzać w internecie. Według internetu poziom prolaktyny po podaniu Metoclopramidu mam wysoki i to bardzo wysoki.

Prawidłowy poziom prolaktyny występuje wtedy, gdy ten drugi wyniki jest większy od tego pierwszego mniej niż 5 razy, a mój wynik jest większy 32 razy. Z informacji internetowych wynikało, że przy tak wysokim poziomie prolaktyny zajście w ciążę jest po prostu niemożliwe. Poza tym taki stan nazywa się hiperprolaktynemią. A często przyczyną hiperprolaktynemii jest gruczolak przysadki mózgowej, czyli mogę mieć guza ...

Kilka lat później … 29.05.2020 r.

Trochę zatarły mi się już w pamięci wyniki tych badań. Pamiętam ten wysoki wyniki prolaktyny i ten ogromny stres w związku z tym, co przeczytałam w Internecie. Powiem tak: nie zawsze warto analizować swoje wyniki w Internecie. Od tamtej pory bardzo rzadko to robię. Z wynikami badań udaję się do lekarza specjalisty.



2 komentarze
Anna (4 Grudzień 2011, 23:05)
2012-01-01 14:55:51
Słusznie zauważyłaś: nie powinno się sprawdzać samodzielnie wyników w Internecie. Sama kiedyś popełniłam ten błąd i nabawiłam się całkiem zbędnego stresu.
Witaj Moniko! (5 Grudzień 2011, 08:54)
2012-01-01 14:57:15
Jesteś już w ciąży? Bo tak zmieniłaą temat z relacji małżeńsko-domowych na dziecko... I to napięcie które wprowadzasz! PS. uwielbiam Twojego bloga.

Wróć do spisu treści