ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Facet pomyłka

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
W budynku, w którym pracuję jest mały barek. Można w nim kupić napoje,
np. kawę, herbatę; jedzenie np. kanapki, frytki. Na początku roku zmienił się
właściciel tego barku, który osobiście obsługuje klientów. Poprzedni właściciel
zatrudniał studentki. Obecny właściciel ma długie włosy i ogromny brzuch
przed sobą. A jego wiek mogę ocenić na między 45 a 50 lat. Tylko 3 razy
widziałam tego pana. 3 razy sprzedał mi kawę z ekspresu. Za pierwszym razem bardzo gorąco polecał mi jakąś sałatkę. Powiedziałam mu, że może innym razem. Za drugim razem robiąc kawę opowiedział mi jakąś sytuację związaną z chusteczkami higienicznymi. Pewnego razu przyszła do niego klientka i zapytała, czy ma chusteczki higieniczne. A on właśnie je układał na półce. Powiedział, że tak, są chusteczki, a ona na to: a gdzie leżą?

Dziś przyszedł czas na 3 spotkanie z tym panem. Powiedziałam: dzień dobry,
proszę małą czarną kawę z ekspresu. Na co w odpowiedzi usłyszałam: była
tu dziś pani koleżanka z pokoju i zamówiła zapiekankę, po którą się nie
pojawiła. Zszokowana przyglądałam się mu przez parę sekund zastanawiając się skąd on wie jak wygląda moja koleżanka z pokoju i że w ogóle mam jakąś
koleżankę w pokoju. Powiedziałam mu, że to jakaś pomyłka, bo mojej
koleżanki nie ma dziś w pracy. A on mi na to, że byłem tam nawet u pani,
ale siedziała pani tyłem do drzwi i była pani zajęta, więc nie chciałem
przeszkadzać. Byłam coraz bardziej zaskoczona.

Gdzie on mógł pójść, przecież ja nie siedzę tyłem do drzwi. Powiedziałam mu,
że nie mógł pan być u mnie w pokoju, bo ja nie siedzę tyłem do drzwi.
A on mi na to, że to może pani była u kogoś i siedziała tyłem do drzwi. Na co mu powiedziałam, że to musi być pomyłka, bo u nikogo nie byłam, zresztą moja koleżanka jest bardzo przeziębiona i nie przyszła dziś do pracy. I dodałam, że ponadto ja pracuję na 4 piętrze. Dodałam tę informację, bo byłam
przekonana, że to wszystko wyjaśni. Facet się pomylił, zdarza się. A może
mam tu gdzieś sobowtóra? A on mi na to: tak, 4 pokój od tamtej strony.
Dobrze, że pojawił się klient, bo dosłownie zaniemówiłam. Ten pan podał mi
namiary na mój pokój. Powiedziałam na końcu, że to musi być pomyłka
i poszłam sobie.




Brak komentarzy

Wróć do spisu treści