ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Tłusty czwartek-pączkowe obżarstwo

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

W internecie piszą, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka,
nie będzie się mu wiodło.

Dziś rano przed pójściem do pracy wstąpiłam do sklepu spożywczego po
jogurcika. Stanęłam potem do kolejki i zauważyłam potężne pączki.
Były jakieś za duże. Jakby napompowane. Pomyślałam sobie, że ja takich
pączków nie kupię. Tylko ja nie kupiłam tych pączków. Sprzedawczyni dwa
razy dopytywała się czy to aby na pewno wszystko. Może była zdziwiona
,
że tłusty czwartek i klientka nie chce pączka? Potem poszłam do cukierni,
bo chciałam kupić lepszego pączka dla siebie i męża od tych co przed
chwilą widziałam.
W cukierni sprzedawczyni właśnie przekładała te pączki z koszyka na półkę.
Były całe oblepione lukrem, który zostawał jej na rękawiczkach. Nie bardzo
to wyglądało apetycznie. Odniosłam wrażenie, że w obu miejscach chodzi
jedynie o to aby sprzedać ich jak najwięcej i nie liczy się jakość bo klient
w tłusty czwartek i tak wszystko kupi.

Idąc do pracy, po drodze, zastanawiałam się nad tym dlaczego właściwie
miałabym jeść dzisiaj pączki. W pracy byłam pierwsza jak zwykle. Po jakimś
czasie przyszła koleżanka i mówi, że leci od razu po pączki. Druga koleżanka
przyszła od razu z pączkami i oświadczyła, że nie ma dziś żadnego jedzenia
bo zamierza jeść tylko pączki.

Po jakiejś godzinie przyniesiono nam po pączku od szefa. No to zjadłyśmy.
Po jakimś czasie przyniesiono nam po 2 pączki od następnego szefa.
Nie bardzo wypadało odmówić zjedzenia tych pączków ...
Zresztą wyglądały
bardzo apetycznie i tak właśnie smakowały. Do południa byłyśmy już po 3
pączkach. Mnie było już niezbyt dobrze. Pełne obżarstwo.
Ciekawa jestem czy moje koleżanki z pracy jadły w domu kolejne pączki.

Jedziemy z mężem do domu i mąż mi oświadcza, że kupił 10 pączków.
No nie, po co aż tyle tych pączków? Ja już ani jednego nie przełknę.
Na pączki to ja już nie mogę patrzeć ... Paweł zjadł tylko 2 pączki. Zostało
ich jeszcze 8. Teściowa nie lubi słodyczy. I co teraz z tym zrobić?




1 komentarz
Anna
2012-02-16 21:54:14
"I co teraz z tym zrobić?" - zamrozić. Ja tak zrobiłam.

Wróć do spisu treści