Czy do Was też przyszedł Święty Mikołaj? Mnie bardzo zaskoczył, bo już wieczorem 5 grudnia znalazłam pod poduszką piękne blaszane pudełko z ciasteczkami.
Przypadkiem znalazłam. Właśnie się miałam umościć w pościeli do snu, przyłożyłam głowę do poduszki i … wyczułam, że coś jest nie w porządku z poduszką. Nawet mi na myśl nie przyszło, że coś może być pod nią. Wzięłam poduszkę do rąk żeby ją strzepnąć i zobaczyłam to pudełko.
Święty Mikołaj bardzo mnie zaskoczył. Takie rzeczy zdarzały się w dzieciństwie, to znaczy: znajdowałam prezenty pod poduszką, ale teraz?
Teraz jestem dorosłą kobietą, która wzruszyła się na ten widok i w podzięce porządnie … wycałowałam Świętego Mikołaja, zresztą bardzo zadowolonego z siebie, no i ze mnie! Być może właśnie na to liczył! Spryciarz z niego!!!
A blaszane pudełko jest przecudne. Święty Mikołaj stwierdził, że pudełko możemy dać Bartusiowi. Oj, nie. Bartuś ma różne swoje pudełka, a mnie się też coś od życia należy. Przyda się na jakieś babskie sprawy i skarby.
Nasze dziecko też otrzymało prezent od Świętego Mikołaja: grę edukacyjną oraz mały samochodzik. Bardzo cieszył się z prezentu, ale kilka razy zadał mi pytanie: mamo, dlaczego otrzymałem prezent od Świętego Mikołaja, przecież byłem niegrzeczny?
Powiedziałam Bartusiowi, że owszem, czasem jest bardzo niegrzeczny, ale wierzymy wraz ze Świętym Mikołajem, że się poprawi …

