Menu główne
Od poniedziałku rozpoczynam 2 tygodnie urlopu. Poszłam na urlop teraz
ponieważ u mnie w pracy jest teraz okres spokoju. A potem zaczyna się
nawał pracy. Poza tym powoli kończę pracę w obecnym zakładzie pracy
i będę się w lecie przenosić do nowego miejsca pracy. W związku z czym
czeka mnie dużo pracy z porządkami w papierach oraz ich archiwizacją.
Chciałam iść teraz też na urlop z powodu zabiegu, który mnie czeka
w czerwcu. Potrzebuję trochę spokoju, wyciszenia. Zrobiłam wywiad
środowiskowy na temat laparoskopii i dowiedziałam się, że to nic wielkiego.
Trwa pół godzinki raptem.
Mam nadzieję, że będzie przez te 2 tygodnie ładna pogoda bo chciałabym
trochę spacerować, porobić porządki w domu i wokół domu typu koszenie
trawnika, grabienie siana. Zwykle siano grabiła teściowa bo były tylko
jedne grabie. Paweł kupił mi dziś grabie. Obie więc będziemy od dziś
grabić skoszoną trawę. A jest trochę tego grabienia bo teren liczy kilkanaście
arów.
Chciałabym trochę przyczynić się do remontowania domu i obiecałam,
że pomaluję drewniane drzwi od garażu i chociaż jedno okno.
Szkoda, że Paweł nie mógł iść teraz na urlop bo wzięlibyśmy się za grubsze
remonty: układanie płytek na balkonie albo w kuchni, malowanie ścian
w kuchni i w pokojach ...
A pozostały czas wykorzystam na leniuchowanie ...