ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Dziecko nie chce spać w nocy

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
No w końcu chwila oddechu … nareszcie upragniony weekend przede mną …

Czekałam na niego przez cały tydzień pracy. Mam bardzo trudny tydzień za sobą. Do domu wracałam późnym wieczorem. Po ciężkim dniu w pracy miło było wrócić do domu i ujrzeć uśmiechniętego od ucha do ucha malca, którego radość na mój widok odpędzał z moich myśli wszystkie problemy do rozwiązania jakie miałam w pracy.

Tuż za progiem czekający Bartuś chwytał mnie za rękę i ciągnął mnie do swoich zabawek. Chwilkę z nim pobyłam, a potem „pozwalał mi łaskawie” na zjedzenie obiadu czekającego na mnie już na stole w kuchni. Kochana ta moja teściowa. Co ja bym bez niej zrobiła, bez jej pomocy.

Przez cały tydzień moje dziecko miało problem z zaśnięciem. Bartuś zasypiał dopiero około 22 lub 23. Myślę, że wynikało to z mojego późnego powrotu z pracy. Po prostu moje dziecko chciało mieć mamę dla siebie jak najdłużej. Na dodatek budził się też w nocy i potrafił nie spać nawet ze 2 godziny. A ja muszę wstać o 4.50.

Były noce, kiedy kładłam się o 23 i wstawałam o 3, bo Bartuś o tej godzinie zrobił sobie przerwę w spaniu. Przy czym to nie jest tak, że Bartuś budzi się o 3 i się z nim bawimy.

Idę do niego, przykrywam go kołderką i mówię mu na przykład: żeby spał, bo jest środek nocy i wszystkie dzieci o tej porze śpią. Przez jakiś czas grzecznie sobie leży, od czasu do czasu coś do siebie mówi, a potem znów mnie woła i tak to trwa często ze 2 godziny.

Tylko ostatnią noc, z czwartku na piątek, przespaliśmy nie budząc się ani razu. Oby tak było dalej, bo czeka mnie jeszcze jakiś miesiąc czasu późnych powrotów z pracy. Echhhh.

Kilka lat później … 23.04.2022 r.

Całe szczęście, że mam już takie duże dziecko, które przesypia całe noce, począwszy od około 21 do 6.40. Moje dziecko w tygodniu wstaje o 6.40 z powodu szkoły. W weekendy Bartuś wstaje około 7. Bardzo rzadko zdarza mu się wstać trochę później. Nie jest dzieckiem, które wstaje o 9 godzinie, czy może nawet później.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści