Mam taką koleżankę, która pracuje w państwowej firmie. I ta koleżanka miała problemy z zajściem w ciążę. Przez parę lat leczyła się z niepłodności, przeszła 3 poronienia, aż w końcu udało jej się zajść w kolejną ciążę.
W dniu spodziewanej miesiączki zrobiła test ciążowy, bo czuła, że jest w ciąży. Test ciążowy pokazał 2 upragnione kreski, w końcu. Pełna radości pobiegła do męża pokazać mu test ciążowy. A potem przyszedł strach i zaczęła się bać. Miała tak duże wcześniej problemy, oby tylko nie było problemu utrzymaniem ciąży. Parę dni później udała się do lekarza pełna obaw.
Lekarz stwierdził bardzo ładny pęcherzyk ciążowy i ciałko żółte. Przepisał koleżance leki i kazał przyjść za parę dni, wtedy będzie wiadomo czy żyje zarodek. Na ten czas lekarz powiedział koleżance żeby poszła na zwolnienie lekarskie.
Ponadto dał jej wybór, mógł jej dać zwolnienie, z którego nie wynikałoby, że jest w ciąży lub zwolnienie, z którego jednoznacznie wynika, że jest w ciąży. Wybrała zwolnienie, z którego wynika, że jest w ciąży, gdyż zaświadczenie z gabinetu ginekologiczno-położniczego i tak sugerowałoby, że jest w ciąży. Na drugi dzień przyniosła zwolnienie do pracy, zaznaczając, że to tylko na parę dni.
W ciągu 2 pierwszych dni zwolnienia dowiedziała się, że na jej miejsce już kogoś mają i może sobie zostać na zwolnieniu do końca ciąży.
3 dnia zwolnienia nowa osoba już się uczyła pracy mojej koleżanki.
Na dodatek okazało się, że to krewna jednego z pracowników.
W ciągu 2 pierwszych dni zwolnienia dowiedziała się, że na jej miejsce już kogoś mają i może sobie zostać na zwolnieniu do końca ciąży.
3 dnia zwolnienia nowa osoba już się uczyła pracy mojej koleżanki.
Na dodatek okazało się, że to krewna jednego z pracowników.
Moja koleżanka jest w szoku. Przyniosła zwolnienie tylko na kilka dni, a potem planowała dalej pracować.
A co będzie jeśli dojdzie do poronienia? W tym przypadku wróci do pracy, a tam siedzi ktoś na jej miejscu.
Nie rozumiem jak można było tak postąpić?
Kilka lat później … 30.03.2021 r.
Podłość ludzka nie zna granic? A może ta osoba bardzo potrzebowała pracy i czekała na możliwość pracy? Koleżanka pozostała na zwolnieniu lekarskim do końca ciąży. Na szczęście tym razem uniknęła poronienia i donosiła ciążę. Urodził jej się zdrowy chłopczyk.

