Nawał pracy w pracy spowodował, że przez parę tygodni schudłam aż 5 kg. I to jest jedyny pozytywny efekt związany z pracą po godzinach. Pieniędzy za nadgodziny nie możemy dostać, bo pieniędzy ponoć nie ma dla nas. Możemy sobie te godziny odebrać w formie wolnego dnia. Ja wolałabym pieniądze. No ale, cóż zrobić, trzeba będzie zacząć odbierać te nadgodziny.
Pozostał niesmak związany z brakiem pieniędzy za taką ciężką pracę i to nie tylko u mnie, bo wszystkie pracownice to samo czują co ja. Kiedyś było inaczej – za wszystkie nadgodziny były wypłacane pieniądze.
A jak się człowiek odezwie coś na temat pieniędzy za nadgodziny, to się słyszy, że sprzątaczki czekają na nasze miejsca pracy. Nie wiemy czemu akurat sprzątaczki, bo jesteśmy urzędniczkami i czy przypadkiem szefowie nie obrażają zawodu sprzątaczek, a przy okazji i nas. Jak w takim wypadku mamy się upominać o należne nam pieniądze za nadgodziny?
W dobie kryzysu w Polsce nikt nie chce stracić pracy, bo gdzie teraz znajdzie nową? Czytałam w jednej z gazet, że ponad 10 milionów Polaków „zagrożonych jest ubóstwem”. Współczuję tym ludziom i mam nadzieję, że ich sytuacja materialna szybko się poprawi. A co będzie z Polską jak ci ludzie wyjadą za chlebem za granicę? Chyba już wszędzie jesteśmy …
Kilka lat później … 6.03.2021 r.
Obecnie jest trochę inaczej, niż przed laty. Za okres wytężonej pracy otrzymujemy trochę większą premię. Na szczęście pracy mam dużo mniej, niż w 2013 roku, więc nie czuję się jakoś poszkodowana. W sumie to jestem bardzo zadowolona z wynagrodzenia.

