A w dzień ...
A w dzień robiliśmy zupełnie coś innego, coś co oboje bardzo lubimy. Każdego dnia wstawaliśmy bardzo wcześnie i wybieraliśmy się do z góry określonego miejsca. Wszystko wcześniej było już zaplanowane przez Pawła.
Wycieczki ...
Zwiedziliśmy Gdańsk, a w nim między innymi: Muzeum Poczty Polskiej, Dwór Artusa, Dom Uphagena.
Gdynia, a w niej obejrzeliśmy Błyskawicę, Dar Pomorza, Akwarium Gdyńskie.
Krynica Morska, w której oprócz latarni morskiej nie ma właściwie nic ciekawego.
Hel, na którym mieści się wspaniałe fokarium.
Malbork, a w nim twierdzę obronną.
Oprócz zwiedzania mieliśmy takie atrakcje jak przepłynięcie kanałem ostródzko-elbląskim. Kanał ma długość 82 km i ze względu na urządzenia hydrotechniczne zaliczane jest od 1860 roku do ewenementów w skali światowej. Nie potrafię opisać tych przepięknych krajobrazów ...
Kilka lat później … 5.02.2020 r.
Ten czas spędzony w Krynicy Morskiej jest moim jednym z najwspanialszych wspomnień. Te wycieczki były bardzo przemyślane i fantastycznie zorganizowane. Wracaliśmy późnym popołudniem bardzo zmęczeni i zachwyceni ….
Byliśmy w wielu miejscach. Nigdy wcześniej z nikim nie byłam na wczasach, nawet z rodzicami.
Zresztą, gdy byłam dzieckiem, to mało kto jeździł na wczasy. Ponadto mieszkałam w Krakowie, a dwie babcie miałam na wsi. Jedna babcia mieszkała w górach między lasami, a druga nad rzeką. Dlatego też w wakacje i na ferie jeździłam do jednej i drugiej babci.
I te wczasy … na dodatek z mężczyzną u boku, to było jak spełnienie jednego z wielu marzeń …

