Uwielbiam soboty. Mam więcej czasu niż w tygodniu na sprzątanie, pranie oraz na coś bardziej przyjemnego: spacer czy poczytanie książki. Mój mąż w soboty często remontuje urządzenia, które się zepsuły. Paweł często potrzebuje do tych robót pomocnika, czyli mnie, rzadziej swoją mamę.
Po obiedzie powiedziałam, że idę na krótki spacer wokół domu oraz wzdłuż żywopłotu, bo słoneczko bardzo przyjemnie przygrzewało. Oglądałam nasz żywopłot podziwiając jak bardzo tego roku urósł, gdy Paweł zawołał mnie, bo wymyślił sobie, że dziś przymocuje na murze domu tabliczkę z numerem domu i nazwą ulicy. Byłam oczywiście potrzebna do podawania mu narzędzi: wiertarki, wierteł, młotka i innych narzędzi.
Mieliśmy tabliczkę z numerem, ale władze gminy wymyśliły sobie nadać nazwy ulicom w naszej wsi, nie rozumiem po co. Dostaliśmy dziwną nazwę ulicy, która nie bardzo się nam podoba.
Zastanawiam się teraz, dlaczego nikt się wcześniej nie zbuntował, gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy plotki o tym przy jakiej to ulicy będziemy mieszkać. A teraz każdy narzeka, że władze gminy same wymyśliły nazwę ulicy, bez konsultacji z mieszkańcami.
No cóż, musimy się do niej teraz przyzwyczaić, skoro każdy z nas bał się interweniować w tej sprawie. W sumie to nie wiem, czego się baliśmy.
Mnie najbardziej denerwują koszty z tym związane. Musieliśmy zakupić nową tabliczkę z numerem domu i nazwą ulicy, co nas kosztowało niecałe 50 zł. Musimy też wszyscy wymienić dokumenty tożsamości, prawa jazdy oraz zgłosić w urzędach i miejscach pracy nowe adresy.
I po co to wszystko? Komu potrzebne są nazwy ulic na wsi?
I po co to wszystko? Komu potrzebne są nazwy ulic na wsi?
Kilka lat później … 16.02.2021 r.
Do nazwy ulicy już dawno zdążyliśmy się przyzwyczaić.
Natomiast pomocnikiem mojego męża już od dawna nie jestem. Na tę fuchę załapało się nasze dziecko. Teraz to Bartuś podaje swojemu tacie śrubokręty, latarkę itp. No i fajnie.
Bardzo się z tego cieszę, że nasz synek lub pomagać w domowych sprawach. Mnie też pomaga, na przykład w wycieraniu kurzu z przedmiotów, głównie ze swoich zabawek.

