Od wczoraj nie mogę sobie znaleźć miejsca. Mieszkam z teściową, a moi rodzice mieszkają sami. Nie mają nikogo na co dzień, kto by im zrobił zakupy.
Do dnia operacji nogi mojej mamy nie było problemu. Rodzice robili sobie sami zakupy. A teraz mamie wolno dźwigać przedemioty tylko do 2 kg. Na dodatek nie wolno jej się schylać. Wszystko spadło na mojego schorowanego tatę, któremu też nie bardzo wolno dźwigać.
Gdybym z nimi mieszkała to bym wszystko zrobiła: sprzątanie, zakupy lub gotowanie. Teraz też nie widzę problemu, bo mogę przyjechać do nich w sobotę i zrobić gruntowne porządki. To samo z zakupami. Mama bardzo by tak chciała, ale jest jeden problem: mój tata. Mój tata jest bardzo ambitny i nie chce abym specjalnie przyjeżdżała im sprzątać i robić zakupy.
Tata cały czas mówi, że on da sobie radę. Nie widzi problemu z robieniem zakupów i sprzątaniem. Wiem, że to nie jest prawda. Tata jest bardzo obciążony. Ma na głowie cały dom i jak to facet inaczej widzi sprawy domowe od kobiety. Mama opowiada, że tata nie widzi potrzeby robienia tylu zakupów i bardzo się denerwuje jak ma iść do sklepu.
Nie wiem jak mam tacie wytłumaczyć, że skoro robimy zakupy (też dla mamy Pawła) to i możemy dla nich też je zrobić …
Kilka lat później … 19.01.2021 r.
Obecnie tacie bardzo pomaga mój brat, który mieszka w jego pobliżu. A mamy, jak już kiedyś pisałam, nie ma już na świecie od dłuższego czasu …
Tata świetnie sobie radzi, a jak potrzebuje pomocy to zwraca się o nią do swojego syna lub ewentualnie do mnie.

