Dziś koleżanka przyszła do pracy ze swoim dzieckiem. Dziecko ma na imię Andrzejek i ma 5,5 roku. Chłopczyk każdej napotkanej osobie mówił grzecznie dzień dobry i zagajał rozmowę na temat pluszowego misia, którego trzymał w rączce. I opowiadał różne zdarzenia z przedszkola. Nie zabrakło też opowieści na temat jego dziewczyny.
Jego dziewczyna ma na imię Ola. Ola któregoś dnia mu się oświadczyła. Powiedziała, że chce się z nim ożenić. A on ... jej odmówił. Ola poszła do swojej mamy i z płaczem poskarżyła się, że Andrzejek nie chce się z nią ożenić. Niestety nie zapytałam koleżanki, co na ten temat obie mamy sądzą, bo popłakałyśmy się ze śmiechu ...
Jakże inny jest ten chłopczyk od dziewczynki z mojej rodziny, która ma na imię Alicja. Ala nie potrafi powiedzieć nikomu dzień dobry. Mało tego nie powie też takich słów jak: dziękuję i przepraszam. Wszyscy twierdzą, że mała Ala, która ma 6 lat po prostu się wstydzi. A ja śmiem twierdzić, że tych słów nie zna, nikt jej ich nie nauczył.
Mama Ali nie pracuje, mama Andrzejka poszła do pracy jak mały miał 1,5 roku. Wynajęła do chłopczyka nianię. Bardzo miłą starszą panią. A potem dziecko poszło do przedszkola. Mama Ali nie posłała dziecka do przedszkola.
Mama Ali nie pracuje, mama Andrzejka poszła do pracy jak mały miał 1,5 roku. Wynajęła do chłopczyka nianię. Bardzo miłą starszą panią. A potem dziecko poszło do przedszkola. Mama Ali nie posłała dziecka do przedszkola.
Dzieci są w podobnym sobie wieku, a tak bardzo różne. Zastanawiam się skąd się takie różnice biorą? Sposób wychowywania? Posłanie dziecka do przedszkola, gdzie dziecko integruje się z innymi dziećmi, uczy się relacji z innymi?
Kilka lat później … 24.06.2020 r.
Właściwie to nie wiem teraz, jak wytłumaczyć zachowanie Ali. Obecnie Ala jest nastolatką. To bardzo grzeczna i ułożona dziewczyna. Zawsze mówi dzień dobry, dziękuję, przepraszam … Jak do tego doszło, że jest teraz zupełnie inną osobą, niż w wieku 6 lat? Nie mam zielonego pojęcia. Na dodatek Ala jest najlepszą uczennicą w szkole.

