ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Mama mojego męża

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Wróciłam dziś do domu trochę później niż zwykle. W progu już czułam zapachy przygotowywanego obiadu przez mamę mojego męża – tylko dla mnie, gdyż mój mąż wrócił dziś z pracy bardzo wcześnie.

Mój mąż też miał już na stole obiad w momencie przekroczenia progu. Pozostało nam tylko umyć ręce i zasiąść do dwudaniowego obiadu, on około południa, a ja około 18 godziny.

I tak mamy z mężem od poniedziałku do piątku. Bardzo nas rozpieszcza ta moja teściowa. Odnoszę wrażenie, że jestem dla niej jak córka.

Bardzo lubię mamę mojego Pawła, ale nie jestem w stanie powiedzieć do niej mamo. Nie potrafię inaczej myśleć niż, że matka jest tylko jedna.

A pamiętam jak bardzo bałam się mieszkać w domu teściowej. Przyszłam tutaj mieszkać z nieprzyjaznym nastawieniem do teściowej.

W pierwszych miesiącach wspólnego życia na każdym kroku oczekiwałam od teściowej złośliwości i tego typu historii. Trochę to trwało zanim zrozumiałam, że mama Pawła to najlepsza teściowa na świecie. I nie można o niej złego słowa powiedzieć.

Mój mąż jest też bardzo dobrze traktowany przez moich rodziców. Oboje bardzo lubią Pawła i wzajemnie. Czasem mam wrażenie, że moi rodzice lepiej traktują mojego męża, niż mnie i mojego brata. Nigdy nie usłyszałam nic złego o Pawle od moich rodziców po ślubie.

Trochę inaczej było przed ślubem. Mój tata przed ślubem nie wierzył mi, że Paweł to najlepszy facet na świecie. Może bał się o mnie jak typowy rodzic. Potrzebował trochę czasu żeby zaakceptować Pawła. A teraz to moim mężem przechwala się wśród znajomych i rodziny.

Kilka lat później … 12.03.2021 r.


Czas pędzi nieubłaganie … moja teściowa bardzo się postarzała fizycznie, ale poza tym jest wciąż taka sama. Bardzo o nas dba. Po powrocie z pracy nadal mamy z mężem obiad na stole. Dziecko jest też nakarmione. Coraz mniej zajmuje się domem, ale to nie szkodzi. Radzimy sobie świetnie. Najważniejsze, że obiad mamy ugotowany, a resztę spraw domowych ogarniamy.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści