Jestem bardzo zmęczona. Wczoraj wieczorem wróciłam ze szkolenia. Nie miałam ochoty jechać na to szkolenie. To szkolenie można było zrobić w zakładzie pracy. Nie mogłam zrozumieć dlaczego muszę gdzieś jechać. Nie lubię mieszkać z obcymi mi ludźmi. Jak gdzieś wyjechać, to tylko z mężem.
Byłam tak bardzo zestresowana tym wyjazdem, że aż nabawiłam się problemów żołądkowych, które rozpoczęły się na 2 dni przed wyjazdem. Na szkolenie do Krynicy pojechałam w środę.
Problemy żołądkowe szybko ustąpiły, po tym jak zamieszkałam w pokoju dwuosobowym z bardzo fajną dziewczyną. Powymieniałyśmy się swoimi doświadczeniami związanymi z naszą pracą. Uzyskałam od niej wiele informacji, które teraz wykorzystam w swojej pracy. Myślę, że ona też skorzystała na mojej wiedzy. Gdyby to szkolenie nie było wyjazdowe nie zdobyłabym tylu pożytecznych informacji.
Na dodatek jedzenie było bardzo smaczne. I dużo było tego jedzenia. Pamiętam jak mąż kiedyś pojechał na szkolenie, to wrócił z niego bardzo głodny.
Problemy żołądkowe szybko ustąpiły, po tym jak zamieszkałam w pokoju dwuosobowym z bardzo fajną dziewczyną. Powymieniałyśmy się swoimi doświadczeniami związanymi z naszą pracą. Uzyskałam od niej wiele informacji, które teraz wykorzystam w swojej pracy. Myślę, że ona też skorzystała na mojej wiedzy. Gdyby to szkolenie nie było wyjazdowe nie zdobyłabym tylu pożytecznych informacji.
Na dodatek jedzenie było bardzo smaczne. I dużo było tego jedzenia. Pamiętam jak mąż kiedyś pojechał na szkolenie, to wrócił z niego bardzo głodny.
Jadłam tam po raz pierwszy w życiu zupę cytrynową i cebulową. Obie mi niezwykle smakowały, szczególnie zupa cebulowa. Muszę ją kiedyś zrobić moim domownikom.
Podsumowując to dużo korzyści wyniosłam z tego szkolenia: informacje, wspomnienie smacznego jedzenia i co najważniejsze znajomość z tą bardzo sympatyczną młodą kobietą. A na dodatek odpoczęłam od pracy i od spraw domowych.
Podsumowując to dużo korzyści wyniosłam z tego szkolenia: informacje, wspomnienie smacznego jedzenia i co najważniejsze znajomość z tą bardzo sympatyczną młodą kobietą. A na dodatek odpoczęłam od pracy i od spraw domowych.
Kilka lat później … 3.10.2020 r.
… czyli jak zwykle: strach ma wielkie oczy …

