ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Sarny

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·
Posadzony żywopłot chcieliśmy jakoś odgrodzić przed sarnami. Musieliśmy wymyślić jakieś prowizoryczne ogrodzenie terenu. I to jak najszybciej, bo dla sarn nie ma przecież żadnego znaczenia, czy sobie chodzą po jakiejś agrowłókninie, czy łamią racicami jakieś nikomu niepotrzebne patyczki. Ich zdaniem oczywiście. A właściwie to, czy sarny mają jakieś swoje zdanie? Hmmm

Ogrodzenie wymyślił oczywiście Paweł, moja ukochana skarbnica pomysłów. Zakupił plastikowe białe około 2,5 metrowe rurki, których zwykłe przeznaczenie służy do montażu przewodów elektrycznych w ścianach budynków. Każdą rurkę Paweł przeciął na pół i powbijaliśmy te paliki co około 2,5 metra wzdłuż zasadzonego żywopłotu.

A następnie pociągnęliśmy kilka razy taśmę wiążąc ją na palikach. Była to biało-czerwona ostrzegawcza taśma, która  z każdym kolejnym deszczem robiła się coraz bledsza. Pracę zakończyliśmy bardzo zadowoleni z siebie. Byliśmy przekonani, że sarny potraktują tę taśmę jak ogrodzenie i nie będą przechodziły do środka.

Przez parę dni sarny przyglądały się z daleka i bliska naszemu ogrodzeniu. Gdy tylko zbliżały się do naszej konstrukcji i o ile to widzieliśmy, to natychmiast przeganialiśmy je do lasu. No i pewnego dnia dostrzegliśmy urwaną w jednym miejscu taśmę i dziurę we włókninie. Od tego momentu sarny zaczęły przedostawać się do środka.

Niestety robiły to w nocy. Wiedziały, że w nocy nic im nie zrobimy. Cwane bestie. Musieliśmy wzmocnić taśmę sznurkami. I tak powstała gęsta siatka ze sznurków i taśmy. Teraz sarny przyglądają się naszemu dziełu i nie usiłują przechodzić do środka. Mam nadzieję, że wygraliśmy z tymi zwierzętami i nie będą nam robić więcej szkody.

Kilka lat później … 27.05.2020 r.

Pamiętam te taśmy i te sznurki. Ze sznurków uplotłam misterne ogrodzenie. To zaplatanie sznurków sprawiało mi taką frajdę, że sama to robiłam i poświęciłam temu dziwnemu zajęciu wiele, bardzo wiele godzin. Przy tej pracy na świeżym powietrzu rozmyślałam na różne tematy, często związane z pracą.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści