Moja teściowa uprawia malutki kawałek pola. Na tym polu rośnie trochę różnorodnych warzyw, między innymi kapusta. Ciągły brak deszczu spowodował, że w tym roku główki kapusty są niewielkie. Może są niewielkie, ale zawsze zdrowsze od tego co się kupuje w sklepach. Nie urosły w tym roku prawdopodobnie przez niewielkie opady deszczu.
Teściowa zaraz z rana idzie obejrzeć swoje plony. Sprawdza czy zwierzęta nie narobiły szkód. Wczoraj rano odkryła, że brakuje na polu dwóch główek kapusty. Jedna kapusta została oderwana od korzenia, a druga została wyrwana z ziemi wraz z korzeniem. Sprawcami tej kradzieży nie mogły być zwierzęta. Kto więc, jak nie człowiek?
Dwie główki kapusty nie mają co prawda wielkiej wartości, ale jakby nie było, jest to kradzież cudzego mienia.
Ktoś wszedł na nasz teren pokonując ogrodzenie i bramę ze sznurków. Nie było żadnych śladów. Ta sprawa trochę mnie przestraszyła. Ktoś chodzi po naszym terenem podczas gdy my sobie smacznie śpimy?
Dziś teściowa zabezpieczyła pozostałe kapusty. Zebrała je wszystkie z pola.
Moich rodziców ta sprawa bardzo rozbawiła. Ktoś musiał być bardzo głodny skoro wszedł na teren ogrodzony (ze sznurków, hahaha) i zabrał tylko prawda wielkiej wartości, ale jakby nie było jest to kradzież cudzego mienia.
Ktoś wszedł na nasz teren pokonując ogrodzenie i bramę ze sznurków. Nie było żadnych śladów. Ta sprawa trochę mnie przestraszyła. Ktoś chodzi po naszym terenem, podczas gdy my sobie smacznie śpimy?
Ktoś wszedł na nasz teren pokonując ogrodzenie i bramę ze sznurków. Nie było żadnych śladów. Ta sprawa trochę mnie przestraszyła. Ktoś chodzi po naszym terenem podczas gdy my sobie smacznie śpimy?
Dziś teściowa zabezpieczyła pozostałe kapusty. Zebrała je wszystkie z pola.
Moich rodziców ta sprawa bardzo rozbawiła. Ktoś musiał być bardzo głodny skoro wszedł na teren ogrodzony (ze sznurków, hahaha) i zabrał tylko prawda wielkiej wartości, ale jakby nie było jest to kradzież cudzego mienia.
Ktoś wszedł na nasz teren pokonując ogrodzenie i bramę ze sznurków. Nie było żadnych śladów. Ta sprawa trochę mnie przestraszyła. Ktoś chodzi po naszym terenem, podczas gdy my sobie smacznie śpimy?
Dziś teściowa zabezpieczyła pozostałe kapusty. Zebrała je wszystkie z pola. Moich rodziców ta sprawa bardzo rozbawiła. Ktoś musiał być bardzo głodny skoro wszedł na teren ogrodzony (ze sznurków, hahaha) i zabrał tylko dwie kapusty.
Kilka lat później … 5.10.2020 r.
Od tamtego incydentu minęło dobrych parę lat i nigdy więcej kradzież warzyw nam się nie przydarzyła. A kapusty już nie sadzimy. Za dużo miejsca zajmuje. Wolimy mieć marchewkę i pietruszkę.

