ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Mieszkanie na wsi

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Mieszkanie w domu na wsi ma swoje zalety i wady. Zaletą jest możliwość wychodzenia z domu w każdej chwili na zewnątrz, choćby tylko na moment. Dziś już kilka razy byłam na zewnątrz. Zbiegam na parter, wsuwam klapki, otwieram drzwi i już jestem na zewnątrz. Coś co nie było możliwe w Krakowie. Trzeba było się przebrać z ciuchów domowych na wyjściowe i dopiero można było wyjść na zewnątrz.

Aby wyjść z domu w mieście musiałam mieć jakiś cel, np. zakupy. Rzadko wychodziłam z domu tylko po to, aby pospacerować. A teraz mam na wychodzenie z domu bez powodu olbrzymie chęci i jeszcze radość z tego.

Wszędzie gdzie nie spojrzeć jest zielono, na łące przed domem kwitną stokrotki i mlecze. Wczoraj jak mała dziewczynka zerwałam trochę tych stokrotek i zaczęłam robić wianek. Niestety stokrotki były za krótkie i wianek mi się rozsypał.

Wczoraj przez godzinę po południu ścinałam nożycami trawę wzdłuż agrowłókniny, na której rośnie żywopłot, czyli tam gdzie kosiarką nie dało się podjechać. Było bardzo przyjemnie. Słoneczko przygrzewało, ręce mi się w ruchu opalały.

Bardzo lubię przebywać na słoneczku, ale nie lubię leżeć plackiem i się smażyć, nawet na plaży. W ubiegłym roku jak byliśmy z Pawłem na urlopie nad morzem, to żadne z nas nie było w stanie ani chwili leżeć i się smażyć. Dużo czasu spędzaliśmy nad morzem, ale tylko spacerując.

A teraz idziemy z Pawłem rozpalić grilla ...

Kilka lat później … 9.08.2020 r.


Mieszkanie w Krakowie pozostało już tylko wspomnieniem, do którego rzadko powracam. Na pewno jestem pewna, że gdybym miała wybór między mieszkaniem na wsi, a mieszkaniem w mieście, to zdecydowanie wybrałabym wieś. Nawet mimo tego, że na wsi jest dużo pracy w domu i koło domu.

W Krakowie żadnej trawy nie ścinałam nożycami. W mijającym tygodniu wraz z mężem plewiłam żywopłot. Ruch na świeżym powietrzu w słoneczny dzień to jest coś wspaniałego. Dla mnie jest to coś wspaniałego. Jednakże nie wszyscy mieszkający na wsi lubią taką pracę fizyczną.

Sąsiadka uwielbia kosić trawnik i zawsze to robi, a nie jej mąż. A inny sąsiad nie znosi koszenia trawnika i wszelkiej pracy koło domu. Chętnie sprzedałby dom oraz działkę i przeniósł się do Krakowa.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści