Zima jest piękna, ale mróz towarzyszący zimie może być szkodliwy dla różnorodnych urządzeń. Doświadczyliśmy tego na własnej skórze dnia wczorajszego.
Paweł zauważył, że urządzenie, które nazywa się reduktorem gazu wydaje dziwne odgłosy, a nie powinno. Reduktor gazu to urządzenie, które zmniejsza ciśnienie gazu. Lekko było też czuć gaz. W związku z czym Paweł natychmiast zakręcił zawór odcinający gaz do domu.
A potem zadzwonił po pogotowie gazowe, była godzina około 20. Pan z pogotowia powiedział, że przyjedzie dziś do północy, albo następnego dnia rano. Po 22 godzinie zadzwonił, że jest na jakimś skrzyżowaniu.
A potem zadzwonił po pogotowie gazowe, była godzina około 20. Pan z pogotowia powiedział, że przyjedzie dziś do północy, albo następnego dnia rano. Po 22 godzinie zadzwonił, że jest na jakimś skrzyżowaniu.
Z opisu wyglądu skrzyżowania Paweł doszedł do wniosku, że wie gdzie jest ten pan, więc powiedział mu że mieszka w 5 domu po prawej stronie. I dodał, że na balkonie jest zapalone światło. Po czym wyszedł na zewnątrz oczekiwać na pana. Odczekał kilka minut i wrócił zdziwiony do domu, bo już dawno powinno to pogotowie przyjechać. Za chwilę widzę przez okno, że pogotowie wolniutko jedzie z zupełnie innej strony, niż go oczekiwaliśmy.
Od niedawna mamy nazwy ulic na wsi, ale nie wiedzieliśmy, że sąsiednia wieś też ma nazwy ulic, gdyż tylko u nas ulice mają tablice z ich nazwami. Mieszkamy na końcu wsi i zaraz za naszym domem zaczyna się inna wieś i w ogóle inna gmina.
Okazało się, że ulica przy której mieszkamy ma taką samą nazwę w sąsiedniej wsi. GPS panu wskazał, że jest w naszej wsi i na naszej ulicy, a tak naprawdę był jakiś 1 km od nas i w sąsiedniej wsi. Pan odliczył 5 domów po prawej stronie, zobaczył światło na balkonie, zaparkował samochód i zastukał do domu. Otworzyła mu jakaś pani bardzo zdziwiona i rozespana, ale wskazała panu drogę do naszego domu.
Okazało się, że ulica przy której mieszkamy ma taką samą nazwę w sąsiedniej wsi. GPS panu wskazał, że jest w naszej wsi i na naszej ulicy, a tak naprawdę był jakiś 1 km od nas i w sąsiedniej wsi. Pan odliczył 5 domów po prawej stronie, zobaczył światło na balkonie, zaparkował samochód i zastukał do domu. Otworzyła mu jakaś pani bardzo zdziwiona i rozespana, ale wskazała panu drogę do naszego domu.
A na miejscu okazało się, że mamy reduktor gazu bardzo stary, bo ma 20 lat. Pan był zaskoczony, że tyle lat to urządzenie wytrzymało i nie widział takiego modelu od lat. Zamontował nowy reduktor, ale wyniknął problem, bo reduktor jest tak duży, że nie da się zamknąć do końca drzwiczek od skrzynki z gazem.
Pan pocieszył mojego męża, że to i tak nie jest taki duży, bo dysponują dużo większymi. Dlaczego reduktor sprzed lat różni się tak rażąco wielkością w stosunku do obecnie produkowanych? Pan z gazowni też tego nie rozumie.
Kilka lat później … 29.03.2021 r.
Nadal są pomyłki związane z tą samą nazwą ulicy w dwóch sąsiadujących ze sobą wsiach. Chyba już do tego się wszyscy przyzwyczaili.

