Koleżanka z pracy pracująca w innym, niż ja dziale, boi się powiedzieć swojemu szefowi, że jest w ciąży. Boi się tego, jak on zareaguje. Obie pamiętamy jak nasza inna koleżanka z jeszcze innego działu powiedziała swojemu szefowi, że jest w ciąży. Szef bardzo się zdenerwował.
Dowiedziała się od niego, że jak śmiała zajść w ciążę. Wpadł w jakąś furię. Koleżanka wybiegła z płaczem z jego gabinetu. Poszła do lekarza, poprosiła go o zwolnienie i wysłała je pocztą swojemu szefowi. Nie wyobrażała sobie wrócić na drugi dzień do pracy i nadal przeżywać stres.
Dowiedziała się od niego, że jak śmiała zajść w ciążę. Wpadł w jakąś furię. Koleżanka wybiegła z płaczem z jego gabinetu. Poszła do lekarza, poprosiła go o zwolnienie i wysłała je pocztą swojemu szefowi. Nie wyobrażała sobie wrócić na drugi dzień do pracy i nadal przeżywać stres.
Kiedy powiedzieć w pracy o ciąży? Powiedzieć na początku ciąży, czy może trochę poczekać? Jeżeli poczekać, to jak długo?
Kiedyś pracowałam ze starszą kobietą, która opowiadała mi jak o swojej ciąży powiedziała szefowej dopiero w piątym miesiącu ciąży. Jej szefowa bardzo się z ciąży ucieszyła, ale miała pretensje, że tak długo jej podwładna trzymała taką wiadomość w tajemnicy.
Czy to oznacza, że to jak zareaguje szefostwo na wiadomość o ciąży swojej podwładnej zależy od tego jakiej jest płci? Kobieta kobietę bardziej zrozumie?
Czy to oznacza, że to jak zareaguje szefostwo na wiadomość o ciąży swojej podwładnej zależy od tego jakiej jest płci? Kobieta kobietę bardziej zrozumie?
A kiedy powiedzieć rodzinie? Wydaje mi się, że najbliższa rodzina powinna dowiedzieć się jak najszybciej. Najbliższa rodzina to dla mnie: rodzice i rodzeństwo, ze swoimi rodzinami.
Jak u Was w pracy przyjęli informację o ciąży?
Kilka lat później … 6.04.2021 r.
Teraz sobie myślę, że z wiadomością o ciąży należy poczekać jak najdłużej. Najważniejszą osobą, która powinna jak najszybciej dowiedzieć się o ciąży jest ojciec dziecka. A reszta świata może trochę poczekać na tę wspaniałą wiadomość.

