ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Człowiek dobrego serca

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Wuj, którego pochowaliśmy w czwartek, w przeszłości pomógł mojej cioci, swojej siostrzenicy. Gdyby nie jego pomoc, kto wie jakby się potoczyło jej życie. W Krakowie, gdzie mieszkała z wujem, poznała swojego męża, urodziła dzieci, a teraz ma śliczną wnuczkę.

Ciocia urodziła się na wsi, gdzie mieszkała przez pierwszych kilkanaście lat swojego życia. Skończyła podstawówkę i chciała się dalej uczyć. Brat jej mamy zgodził się na to, aby moja ciocia zamieszkała u niego na czas nauki w Krakowie.

Mieszkała u niego przez 8 lat, do czasu swojego ślubu z wujkiem, którego poznała na jakiejś zabawie tanecznej. Przez te 8 lat mieszkali z wujem w jednym pokoju, bo całe mieszkanie składało się tylko z jednego pokoju i niewielkiego pomieszczenia kuchennego.

Moja ciocia robiła zakupy, gotowała, prała i sprzątała. W ten sposób chciała się odwdzięczyć wujowi za mieszkanie u niego.

Zastanawiam się czy w dzisiejszych czasach ludzie są zdolni do okazywania sobie nawzajem dobrego serca. Hmm, zastanawiam się czy ja sama zgodziłabym się na to, aby ktoś z rodziny tak po prostu zamieszkał ze mną w jednym pokoju.

W ten sposób mogłabym pomóc, gdyby tego potrzebowali, moim rodzicom i bratu. Nie potrafię sobie wyobrazić udzielenia tego typu pomocy dalszej rodzinie.

Kilka lat później … 2.12.2020 r.


Gdy miałam około roku moja mama podjęła się opieki nad miesięcznym niemowlakiem, dzieckiem swojej siostry. Siostra mojej mamy wraz ze swoim mężem wyjechali za granicę do pracy na miesiąc czasu. Podobno, bo ja tego nie mogę pamiętać, dziecko mojej cioci nie chciało ani chwili spędzić w jej ramionach, po ich powrocie z zagranicy.

Niemowlak przyzwyczaił się do zapachu i głosu mojej mamy i traktował ją jak własną mamę. Jednakże był dzieckiem cioci oraz wujka i musiał opuścić naszą rodzinę. Trochę czasu trwało zanim przyzwyczaił się do swojej mamy i taty.

Czy bylibyście zdolni do takiego czynu? Czy ja byłabym zdolna do zajęcia się przez miesiąc czyimś bardzo malutkim dzieckiem, mając swoje bardzo małe dziecko? Nie wiem … ciężko mi sobie to wyobrazić.

Zajmowanie się własnym małym dzieckiem to duża odpowiedzialność, a co dopiero czyimś dzieckiem? Takie małe dziecko wymaga ciągłej uwagi, nie mówiąc o małej rocznej dziewczynce.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści