Pokój urządzaliśmy powoli, bez pośpiechu. Byliśmy zgodni co do tego, że potrzebne nam jest duże łóżko. Na zwykłej wersalce nie było spania, jak już pisałam kiedyś.
Paweł obracając się na bok na stronę gdzie ja leżałam, zwykle uderzał mnie jakąś swoją częścią ciała. Jak nie ręką, to znowu nogą, albo częścią swojego ciała nagle mnie przygniatał, bez świadomości tego co mi robi. Delikatnie go przesuwałam, ściągałam z siebie. Opowiadałam mu to rano z wyrzutem, na co on mi odpowiadał, że nic nie pamięta.
No więc kupiliśmy komplet mebli czyli: duże łóżko o wymiarach 160 cm na 200 cm, szafę z drzwiami rozsuwanymi, komodę z trzema szufladami i dwie szafki nocne.
Meble są w dwóch kolorach: beżowym i wiśniowym. Łóżko jest w kolorze wiśniowym, komoda ma dwie szuflady beżowe i jedną wiśniową. A szafa ma drzwi w kolorze beżowym, poza tym jest wiśniowa. Na jednej części drzwi jest potężne lustro. Stoliki nocne są w kolorze wiśniowym.
Z biegiem czasu stwierdziłam, że najfajniejsze jest łóżko, bo mamy teraz mnóstwo miejsca do spania i ma fajne dwie szuflady gdzie trzymamy różne swoje skarby. Szafa ma rozsuwane drzwi, czyli pełno szpar, przez które wpada kurz i co tydzień w zasadzie należałoby sprzątać w szafie, bo tak są te półki zakurzone. Dlatego też z szafy nie za bardzo jestem zadowolona.
Szafa, łóżko, komoda i dwie szafki nocne zajmują w sumie mnóstwo miejsca przez, co mało miejsca jest na ciuchy, bo na nie jest tylko ta jedna szafa. Wniosek jeden: meble śliczne, ale niepraktyczne.
Nie mieliśmy na czym siedzieć, więc kupiliśmy dwa fotele z olchy z obiciem w kolorze beżowo-brązowym. Nie mogliśmy znaleźć do tych foteli jakiegoś odpowiedniego stoliczka, więc przywiozłam swój stary stolik z domu rodziców z tego samego drewna co i fotele.
Z domu rodziców przywiozłam też komodę z 4 szufladami. No i tak mamy w pokoju dwie komody w bardzo różnym stylu. Namówiłam Pawła na kupno jakiegoś regału bo nie mieliśmy gdzie trzymać książek i teraz jest regał z 5 półkami i mnóstwem książek na tych półkach.
W jednym kącie postawiliśmy telewizor na stoliku Pawła w kolorze czarnym. No i mieszkamy sobie w tym pokoju. Śpimy w nim, czytamy, oglądamy telewizję i czas płynie nieubłaganie ... Czas pomyśleć jeszcze o czymś ...?
Kilka lat później … 9.05.2020 r.
Nadal mamy tak samo umeblowany pokój. Po tylu latach meble są w nadal w niezłym stanie. Nie mamy tylko telewizora i bardzo rzadko oglądamy telewizję. Praktycznie jej nie oglądamy. Właściwie to mój mąż w ogóle nie ogląda telewizji. A mnie się zdarzy, ale bardzo rzadko, obejrzeć jakiś film.

