Moja teściowa pokazała mi wczoraj coś bardzo ciekawego. A mianowicie jest to część książki kucharskiej wydanej podobno jeszcze przed drugą wojną światową. Niestety zachował się tylko fragment jednego rozdziału tej książki pod tytułem: Zupy.
Bardzo mi się podoba język, którym to autor posługiwał się pisząc te przepisy. A oto dwa z nich w oryginalnej pisowni:
1. Barszcz burakowy, czysty
Barszcz gotuje się zawsze na mięsie w garnku glinianym albo kamiennym, aby nie zczerniał.
2 funty (1 kilo) mięsa wołowego, 1 funt (1/2 kilo) wieprzowego i kością ze szpikiem, nalewa się niewielką ilością wody i gotuje jak zwykle na rosół, szumując. Wszelkie kości i kawałki mięsa pozostałe od pieczeni, zrazów itp. mogą tu być użyte.
Po 2 godzinach gotowania wrzuca się w rosół włoszczyznę uszatkowaną drobno, razem z kilkoma buraczkami, oraz 1 całą cebulę i grzybek lub 2 grzybki suszone.
Osobno zaś ugotować dla smaku kilka całych buraków, drobno je pokrajać, nalać kwasem burakowym i trzymać z godzinę obok blachy (byle nie na blasze).
Gdy się rosół dobrze ugotuje, wlać do niego ten kwas razem z uszatkowanymi burakami i zagotować, ale tylko raz, bo inaczej straci kolor i smak.
Przed wydaniem przecedzić przez sito, aby do wazy zlał się tylko sam czysty barszcz.
Jeżeli barszcz jest za blady, trzeba utrzeć piękny, czerwony burak na tarle, wrzucić w barszcz i przecedzić, a na wydaniu wrzucić ze 2 ugotowane, poszatkowane buraki.
Do barszczu podaje się zwykle uszka z mięsa, oprócz tego kiełbasę pokrajaną w plasterki; wędlinę ugotowaną z mięsem można też pokrajać i włożyć do barszczu.
2. Zupa chlebowa
Ugotować dobry rosół z włoszczyzną. Chleb żytni albo dobry razowy pokrajać cieniutko, osolić, włożyć do wazy i nalać wrzątkiem rosołem, ale tylko tyle, aby zaledwie chleb nakryć, i niech tak chwilkę postoi.
Potem wbić tyle całych jaj, ile osób, na chleb, i zalać prędko wrzącym rosołem, aby się białka ścięły, a żółtka pozostały miękkie.
Przed wydaniem można jeszcze włożyć, kto lubi, kawałek pokrajanej wędliny, n. p. ozoru, dobrej kiełbasy, chudego boczku, szynki, kiełbaski parowe czyli wirsztle i t. p.
Wam też się podobają te przepisy? Oryginalne, prawda?
Kilka lat później … 23.10.2020 r.
Co to są te wirsztle? Do dziś nie wiem …

