Mój mąż pamięta czasy, kiedy nie trzeba było zamykać drzwi do samochodu. Mało tego pamięta czasy kiedy zostawiał kluczyki w samochodzie, a samochód przed domem. Byłam zaskoczona, jak to usłyszałam. Myślałam, że takie sytuacje były możliwe ze 100 lat temu, ale nie w naszych czasach.
Mieszkam na wsi już prawie 3 lata i mama Pawła często w lecie otwiera drzwi domu na oścież, aby dom przewietrzyć. Bałam się wtedy, że ktoś wejdzie i coś nam ukradnie.
Wygląda na to, że już tego nie będziemy robić. Po wsiach zaczęli chodzić jacyś faceci, którzy proszą tylko o pożyczkę 2 albo 5 zł na alkohol.
Są bardzo przyjacielscy. Kiedyś wyszłam na balkon i akurat wtedy drogą szedł jakiś facet. Powiedział mi dzień dobry z szerokim uśmiechem i zapytał jak się miewam. Potem było coś o pogodzie. Myślałam, że ten człowiek jest jakimś znajomym mamy Pawła albo Pawła i zaczęłam mu równie sympatycznie odpowiadać. I nagle padło pytanie: pożyczy Pani 5 zł?
Są bardzo przyjacielscy. Kiedyś wyszłam na balkon i akurat wtedy drogą szedł jakiś facet. Powiedział mi dzień dobry z szerokim uśmiechem i zapytał jak się miewam. Potem było coś o pogodzie. Myślałam, że ten człowiek jest jakimś znajomym mamy Pawła albo Pawła i zaczęłam mu równie sympatycznie odpowiadać. I nagle padło pytanie: pożyczy Pani 5 zł?
Podobna sytuacja miała miejsce 2 dni temu, ale dotyczyła sąsiadów. Rozwieszałam pranie na strychu (a stamtąd wszystko słychać co się dzieje na zewnątrz) i słyszałam jak jakiś facet zagadał przyjacielsko do sąsiadów. Powiedział coś w stylu: dzień dobry, jak się pan miewa, jak zdrówko? Facet był przy tym bardzo roześmiany. Pomyślałam sobie, że to jakiś znajomy człowiek sąsiadów.
Otóż okazało się, że nie. Facet chciał pieniędzy. Sąsiad się nie ugiął i faceta odprawił. Na drugi dzień facet próbował iść okraść.
Sąsiad kosił trawnik, a facet w międzyczasie (niezauważony przez sąsiada) wszedł do domu. Sąsiad nie zamknął drzwi domu, bo przecież był koło domu, a sąsiadka w domu. Facet nie zdążył nic ukraść, bo sąsiadka nakryła go na plądrowaniu domu.
Opisuję tę historię ku przestrodze …
Kilka lat później … 29.12.2020 r.
Od tamtej pory nie słyszałam o kradzieżach w naszej okolicy. Prawie w każdym domu ktoś z domowników przebywa w nim przez całą dobę.

