W moim rodzinnym domu to ja zawsze ubierałam choinkę. Czasem pomagał mi tata. Choinka była bardzo wysoka, bo sięgała prawie sufitu. Na choince wisiały bombki (niektóre bardzo stare) i cukierki. Mnóstwo cukierków. Choinka była piękna.
Pierwsze Święta Bożego Narodzenia na wsi były trochę dla mnie trudne, głównie dlatego, że to była pierwsza Wigilia bez rodziców. Od kilku lat Wigilię spędzam u siebie w domu, a rodzice z moim bratem. Tutaj też to ja ubieram choinkę. Choinka niezbyt wysoka, stawiana na stoliku. Co roku mówiłam mężowi, że marzy mi się choinka tak wysoka jak w moim rodzinnym domu. Mąż obiecywał, że kiedyś sobie taką kupimy. No i kupił.
Pojechał dziś do sklepu budowlanego po jakieś swoje rzeczy i tam wypatrzył niesamowicie piękną choinkę. Akurat w tym momencie, gdy wszedł do sklepu, sprzedawca przeceniał choinki z 440 zł na 150 zł.
Choinka jest wysoka, od podłogi do sufitu i ogromnie gęsta. Wygląda jak prawdziwa. Jest jeszcze piękniejsza niż ta w moim rodzinnym domu. Trzeba było przenieść dekoracje z jednej choinki na drugą, bo wczoraj ubrałam starą choinkę.
Trochę to było męczące, ale warto było. Po ubraniu choinki pobiegłam po dziecko, aby pokazać mu choinkę. Bartuś z zainteresowaniem przyglądał się choince. Kto wie, może w przyszłym roku będzie podawał nam bombki, jeżeli będzie już wtedy chodzić …
To jego pierwsze Święta. Pierwsze Święta Bożego Narodzenia mojego dziecka. Najpiękniejsze Święta w roku.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim aby te Święta były pełne miłości, życzliwości i spokoju.
Kilka lat później … 17.06.2021 r.
Tę choinkę mamy do dzisiaj. Jest nadal tak samo piękna jak na początku. Bartuś jest już teraz na tyle duży i pomaga nam przy ubieraniu choinki. Za każdym razem udaje mu się, przypadkiem oczywiście, stłuc jakąś bombkę …

