Wczoraj napisałam do swojego banku maila. Bankomat, w którym zwykle wybieram pieniądze, od dłuższego czasu nie wydaje potwierdzeń wypłaty pieniędzy. Wiem, że może jest to irracjonalne, ale boję się trochę wybierać pieniądze z bankomatu. Z drugiej strony jest to najprostsze, bo nie trzeba iść do banku.
Tego samego dnia dostałam odpowiedź z banku, że moja sprawa została przekazana do innego działu. A przy okazji pracownica banku proponowała mi dodatkową usługę tylko za 4 zł miesięcznie, kompletnie mi do niczego niepotrzebną.
Co za życie, ja tylko zgłaszam, że bankomat nie daje potwierdzeń, a w zamian zostaję namawiana na dodatkową usługę. A bankomat nadal nie wydaje potwierdzeń …
A wracając do strachu, to boję się dlatego, że kiedyś, już dość dawno temu bankomat porwał mi kartę i nie chciał jej z powrotem wypluć. Starałam się nie wpadać w panikę, ale porządnie się zdenerwowałam. Świadkiem tego zdarzenia była starsza kobieta, która stała po pieniądze tuż za mną.
Nie miałam przy sobie telefonu komórkowego, więc nie mogłam od razu zadzwonić do banku. Poszłam po telefon komórkowy do pracy i wróciłam do bankomatu. Nie miałam przy sobie telefonu, bo wyszłam tylko na moment z pracy do bankomatu.
Wróciłam do tego bankomatu z telefonem, a ta sama starsza pani czekała na mnie i poinformowała mnie, że młody człowiek próbował włożyć swoją kartę do bankomatu i urządzenie wyrzuciło moją.
Wróciłam do tego bankomatu z telefonem, a ta sama starsza pani czekała na mnie i poinformowała mnie, że młody człowiek próbował włożyć swoją kartę do bankomatu i urządzenie wyrzuciło moją.
Młody człowiek powiedział starszej pani, że zaniesie moją kartę do banku. Poszłam więc do tego banku i rzeczywiście była tam moja karta. Byłam pełna podziwu dla uczciwości tego człowieka.
Mojej koleżance natomiast zdarzyło się coś zupełnie innego …
Koleżanka chciała wybrać 500 zł z bankomatu. Bankomat wydał jej 400 zł i wyrzucił potwierdzenie na 500 zł. No i co w takiej sytuacji zrobić?
Nie wiem co konkretnie zrobiła w tym przypadku koleżanka, bo nie powiedziała. A znam ją dość dobrze, to usiłowałam sobie wyobrazić jaką potężną zrobiła awanturę w banku. W każdym bądź razie bank zwrócił jej te 100 zł.
Kilka lat później … 10.01.2021 r.
Strach zniknął bez śladu, bardzo dawno temu. Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby bankomat wydał mi mniejszą kwotę od żądanej. Obecnie, jak wiadomo, niemal wszędzie można płacić kartą. Jest to na pewno jakieś ułatwienie dla niektórych osób.
A ja tam wolę płacić za zakupy gotówką. Zapytacie, dlaczego? Hmmm. Powodów jest dużo. Jesteśmy z mężem oszczędnymi ludźmi, dlatego mamy jedną wspólną kartę płatniczą. Innym powodem np. jest to, że nikt nie posiada danych o naszych zakupach.
To tak, jak ze smartfonem. Nie mam Internetu w smartfonie, bo go nie potrzebuję i dzięki temu nikt nie ma danych o mnie, co aktualnie robię i gdzie jestem.

