Koło budynku, w którym pracuję jest sklep o nazwie owada w kropeczki, zresztą bardzo przyjemnego owada. Czasem wstępuję do tego sklepu, przed pracą lub po pracy, zwykle po owoce. Przy okazji przeglądam książki. W każdym tygodniu, we czwartek, wystawione są nowe gazetki z promocjami. Właściwie to ja ich nie przeglądam, tylko mój mąż.
Tym razem, a było to w piątek, podczas jedzenia obiadu wzięłam się za przeglądanie gazetki. Dopatrzyłam się w niej mleka modyfikowanego, które podajemy naszemu maluszkowi. Mleko w promocyjnej cenie, na dodatek w puszce.
W Polsce mleko w puszce, tego przynajmniej którego my używamy, jest o kilkanaście złotych droższe niż mleko w kartonie. A jak się łatwo domyślić praktyczniejsza w użyciu jest puszka niż karton.
W sobotę wybraliśmy się na zakupy do Krakowa. Z naszym synkiem została w domu jego babcia. Po drodze zamierzaliśmy wstąpić do sklepu, o którym pisałam powyżej i zrobić zapas mleka.
Oj naszukaliśmy się tego mleka w sklepie, naszukaliśmy się. Nie wspomniałam, ale w promocji są też inne produkty, np. kaszki. Nas interesowało tylko mleko. Znaleźliśmy … bardzo malutki stojaczek, a w nim 4 puszki mleka: dwie oznaczone 2, a dwie oznaczone 3.
Były też tam oczywiście inne produkty, jak te kaszki. Nas jednak interesowało tylko mleko oznaczone 3. Włożyliśmy 2 puszki do koszyka i poszłam do obsługi sklepu zapytać o więcej puszek mleka. Pani była zdziwiona pytaniem i powiedziała, że są tylko dwie puszki mleka. Chyba mi się bardzo wysoko podniosły brwi ze zdziwienia. To na tym polega promocja mleka?
Pomyśleliśmy sobie, że wstąpimy jeszcze do jednego sklepu, może tam będzie inaczej. A tam się sytuacja powtórzyła: 4 mleka: 2 puszki z numerem 2 i dwie puszki z numerem 3. I znów zapytałam o więcej puszek, ale usłyszałam to samo co we wcześniejszym sklepie: nie ma.
Czyżby na cały dzień były przewidziane CAŁE 4 puszki mleka?
Zadziwiające, z takim czymś nigdy się nie spotkaliśmy. Po drodze do Krakowa podjechaliśmy do jeszcze jednego sklepu, ale tam już tylko była jedna puszka mleka o nr 3. Na dodatek stanęliśmy w długiej kolejce z tą jedną puszką. Wyszyliśmy na zewnątrz i roześmieliśmy się. No niesamowita sytuacja.
Dziś przed pracą wstąpiłam do sklepu koło mojej pracy i kupiłam 2 puszki mleka, przewidziane do sprzedaży na cały dzisiejszy dzień? Hahahaaa. Po pracy wstąpiłam z ciekawości zobaczyć czy są jeszcze jakieś puszki, ale nie było, hahahaaaaaaaaaaaaaaa.
Kilka lat później … 28.09.2021 r.
Pamiętam do dziś te stojaki z tymi kilkoma mlekami modyfikowanymi. Rzeczywiście bardzo to było śmieszne. A mleko modyfikowane mamy już bardzo dawno za sobą …
Moje niespełna 7-letnie dziecko lubi coraz więcej produktów. W ubiegłym roku przekonał się w końcu do surowego ogórka, a w tym roku bardzo polubił (nagle) pomidory i słodką paprykę. Natomiast moje dziecko nadal nie lubi gruszek, ale nic nie szkodzi. Jest wiele innych owoców, które bardzo lubi.

