Dzisiaj byłam na szkoleniu BHP. Poszłam na to szkolenie z niechęcią, bo nie mam czasu teraz na szkolenia. Na końcu szkolenia miał być test. W związku z czym należało się skupić na szkoleniu.
Na szkoleniu dowiedziałam się o wielu ciekawych sprawach. Wiele czasu osoby nas szkolące poświęciły kobietom w ciąży. Kobieta w ciąży może pracować przy komputerze tylko do 4 godzin. Badania może wykonywać w czasie pracy, ale pod warunkiem, że nie ma możliwości wykonania ich w innym terminie.
Na szkoleniu dowiedziałam się o wielu ciekawych sprawach. Wiele czasu osoby nas szkolące poświęciły kobietom w ciąży. Kobieta w ciąży może pracować przy komputerze tylko do 4 godzin. Badania może wykonywać w czasie pracy, ale pod warunkiem, że nie ma możliwości wykonania ich w innym terminie.
Natomiast kobiecie karmiącej należą się dwie przerwy półgodzinne. Przerwy te można (za zgodą przełożonego) zsumować i z pracy wychodzić godzinę wcześniej, albo przychodzić do pracy godzinę później.
Praca przy komputerze (to dotyczy wszystkich: kobiet i mężczyzn) powinna być przerywana przerwami co godzinę na 5 minut. Ten czas należy poświęcić na ćwiczenia. Moim zdaniem te przerwy i ćwiczenia są nie do wykonania.
Kto by pamiętał o tych przerwach. Jak jest coś do zrobienia, to się człowiek na tym skupia i nie myśli o przerwach. Poza tym jakby szef zareagował, gdybym mu powiedziała, że teraz nie wykonam jego polecenia, bo należy mi się przerwa w pracy?
Zaskoczeniem była dla mnie informacja, że praca na wysokości zaczyna się od 1 m. Nie wiedziałam, że praktycznie codziennie wychodząc na krzesło, aby dosięgnąć segregatora, pracuję na wysokości.
A test wypełniłam i mam nadzieję, że go zaliczyłam.
Kilka lat później … 17.02.2021 r.
Test zaliczyłam. O przerwach co godzinę nigdy nie pamiętałam. Czasem wstaję na moment, żeby rozprostować nogi.

