ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Bilans dwulatka

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
Przyznam się, że bardzo się bałam iść do lekarza na bilans dwulatka. Bałam się, że z badania nic nie wyjdzie, bo u mojego dziecka obecnie wszystko jest na NIE. Jak go o coś poprosimy lub coś każemy mu zrobić, to często słyszymy zdecydowane NIE.

Moja teściowa nauczyła Bartusia wymawiania imienia i nazwiska. Prosiła go, że jak zobaczy panią doktor, to żeby jej powiedział: dzień dobry, a potem swoje imię i nazwisko.

Do lekarza pojechaliśmy we trójkę: ja, mąż i nasze dziecko. Nasza przychodnia podzielona jest na 2 części: poradnia dziecka zdrowego i poradnia dziecka chorego. Szczepienia i bilanse wykonuje się w poradni dziecka zdrowego.

Poradnia składa się z uroczej poczekalni i małego gabinetu lekarskiego. W poczekalni są zabawki, książeczki dla dzieci, stolik z krzesłami dla dzieci, 3 przewijaki, krzesła dla rodziców.

Bartuś od razu usiadł na krzesełku przy stoliku i zaczął przeglądać książeczki. Po czym wypowiedział bardzo głośno swoje nazwisko. Widocznie przypomniał sobie o tym, czego uczyła go babcia. W gabinecie lekarskim już nic nie mówił na temat tego jak ma na imię i nazwisko, co oczywiście nie ma żadnego znaczenia, bo jest jeszcze małym dzieckiem.

A potem weszliśmy oboje do gabinetu i zrobiliśmy wszystko co pani doktor od nas chciała. Nie było żadnego słowa NIE. Bartuś waży ponad 16 kg, a mierzy 95 cm. Ciśnienie tętnicze ma w porządku. Serce sprawnie pracuje. Ogólnie wszystko jest w porządku z moim dzieckiem. Na końcu dostał od pani doktor naklejkę przedstawiającą kurczątko z napisem: dzielny pacjent.

Wrócił do domu bardzo z siebie dumny i od razu pobiegł do babci pokazać jej naklejkę. Zresztą ja też byłam z niego dumna.

Zasnął z naklejką w ręce …

Kilka lat później … 8.06.2022 r.

Naklejkę, bardzo zniszczoną, mamy do dnia dzisiejszego, ponieważ Bartuś ją nigdzie nie nakleił, tylko co jakiś czas ją wyciągał ze swojej szafki i oglądał, po czym znowu ją chował.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści