ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Zima na wsi

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Wczoraj rano tuż po wstaniu z łóżka wyjrzałam przez okno i ujrzałam pełno śniegu. Śnieg był wszędzie – na drodze i łące, dosłownie wszędzie. Najpierw się ucieszyłam, ale za chwilę lekko się zdenerwowałam, bo jesteśmy przecież na wsi, gdzie nie dość, że bardzo rzadko przyjeżdżają busy, to na dodatek w zimie często nie jeżdżą.

Na szczęście mam fajnego męża, który zaofiarował się mnie gdzieś w stronę Krakowa podwieźć mimo, że on w poniedziałki ma do pracy na późniejszą godzinę niż ja i nie musiał nawet z łóżka wstawać tak wcześnie jak ja.

Na drodze nie było tak źle jak myślałam i niepotrzebnie panikowałam. Zresztą Paweł mówił mi przed wyjściem, że nie ma co panikować, bo nie wygląda, aby było tak źle na zewnątrz, jak mnie się wydaje.

Po paru minutach jazdy zaśnieżoną drogą wyjechaliśmy na Zakopiankę i nagle nam się krajobraz zmienił. Nigdzie nie było śniegu, tak samo było w Krakowie. Dziś w Krakowie nadal nie ma śniegu, a u mnie na wsi nadal pełno śniegu.

Bardzo nie lubię zimy na wsi przez to ciągłe odśnieżanie terenu przy domu oraz z powodu tego, że nigdy nie wiem czy na drugi dzień będę miała czym jechać do Krakowa. W zasadzie to się powinnam już do takiego życia przyzwyczaić, bo przecież na wsi mieszkam już ponad 3,5 roku, tyle samo co trwa moje małżeństwo.

Obecnie czytam sobie książkę znanego (ostatnio z afer) podróżnika, który opisuje swoje podróże po świecie, często bardzo samotne. Dziś przeczytałam takie zdanie, że jak sobie człowiek wędruje samotnie, to wtedy bardzo docenia fakt bycia z drugą drogą nam osobą.

Ja na szczęście cenię sobie bardzo życie z moim mężem i cały czas pamiętam o rozpieszczaniu mojego męża – mówieniu do niego czule, dotykaniu, choćby przelotem. Ja tego samego doświadczam od mojego męża.

Czasem zastanawiamy się czy będzie tak zawsze między nami, ale mamy świadomość, że to jak będzie między nami zależy tylko od nas.

Kilka lat później … 10.03.2021 r.


W obecnym sezonie zimowym zima nas nie rozpieszcza. Ani razu nie miałam problemu z dojazdem do pracy. Każdego dnia, punktualnie, autobus podjeżdża na przystanek i mnie zabiera. Nie miałam też do tej pory żadnego problemu z powrotem z Krakowa do mnie na wieś.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści