ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Walka o miejsce w autobusie

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Dziś wyszłam z pracy trochę później niż zwykle i nie zdążyłam na busa na 15:30. W związku z czym postanowiłam jechać autobusem do mnie na wieś.

20 minut przed odjazdem autobusu ludzie kotłują się na przystanku, stojąc jak najbliżej krawężnika. Zasada jest taka: kto pierwszy wskoczy do autobus to siedzi. A kto jest najszybszy? Najszybsza jest młodzież szkolna, starsi ludzie nie mają już takiej gibkości, siły i refleksu.

Jednemu się nie mogę nadziwić. Niektórzy młodzi ludzie jadą zaledwie parę przystanków i koniecznie muszą siedzieć. Ja nie wiem o co tu chodzi. Dzisiejsza młodzież jest inaczej wychowywana niż moje pokolenie?

Co z tej młodzieży wyrośnie? Będą dorosłymi ludźmi o nieczułych sercach? A przecież każdy z nich kiedyś prawdopodobnie będzie starym człowiekiem, być może zniedołężniałym. Cóż, pewnie nawet o tym nie pomyślą. Aż strach myśleć jak oni postępują ze swoimi dziadkami i babciami.

Zdecydowanie wolę jeździć do siebie na wieś busem. Jest droższy, ale jedzie się bardziej komfortowo. Wszyscy ludzie siedzą sobie wygodnie i nikt nie walczy o miejsce. No i jest to szybszy środek komunikacji, bo nie musi zatrzymywać się na każdym przystanku. Ponadto, co jest chyba niezbyt bezpieczne, bus zatrzymuje się na każde żądanie (co znaczy, że jest to niekoniecznie na przystanku).

Kilka lat później … 26.10.2020 r.


To się nie zmieniło, nadal tak było, jeszcze we wrześniu tego roku. Teraz w październiku jeździ bardzo mało ludzi i wszyscy mają miejsca siedzące. Sami wiecie dlaczego. Koronawirus, kwarantanna, praca zdalna i nauka zdalna.

Nauka zdalna … Dlaczego nie dotyczy mojego dziecka? Ma tylko 6 lat i mniejszą odporność, niż 15, 18-latek. On się może zarazić, może przynieść koronawirusa do domu i zarazić swoją babcię. Tak samo jak 15-latek. Tylko różnica jest taka, że 15-latek nie ma kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami, bo nie musi chodzić do szkoły, a moje dziecko ma, bo musi chodzić do szkoły.

O co w tym wszystkim chodzi? O pieniądze? O zasiłek opiekuńczy?

Akurat w moim przypadku ma się kto zająć dzieckiem podczas mojej nieobecności. Babcia, nieoceniona babcia. Ja nie pójdę na zasiłek opiekuńczy, ale wiele mam musiałoby pójść, a to chyba byłby ogromny koszt dla państwa …



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści