Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która ma półrocznego wnuczka. Dziecko zaczyna siadać. Zapytała mnie czy dziecko mające 6 miesięcy powinno już siedzieć. Chwilę zastanawiałam się nad tym, jak mogę jej odpowiedzieć na to pytanie.
Mam tylko jedno dziecko i to doświadczenie dawno za sobą. Myślę, że każde dziecko w innym tempie się rozwija i pewnie dla jednego dziecka 6 miesięcy to będzie odpowiedni czas na siadanie, a dla innego np. 7. To samo jest z chodzeniem.
Gdzieś przeczytałam, że im później dziecko zacznie chodzić, tym lepiej dla rozwoju jego kości i mięśni. Dla przyszłego rozwoju umysłowego i ruchowego dziecka nie ma żadnego znaczenia to, czy rozpoczęło samodzielne chodzenie w wieku 9, 12, czy 15 miesięcy. Moje dziecko ma ponad 16 miesięcy i od niedawna samodzielnie chodzi.
Samodzielne chodzenie mojego dziecka trochę mnie stresuje, szczególnie po tym jak się potknie, przewróci i uderzy w coś główką. Parę razy już to się zdarzyło i niemal zawsze przy mnie. Po czymś takim moje dziecko nie ma urazu, a ja mam. Potem przez jakiś czas niemal drżę na sam widok nawet delikatnego zachwiania się mojego dziecka.
Może to wynika z tego, że mam jedno dziecko, na które długo czekaliśmy. I teraz stresuję się na samą myśl, że Bartusiowi mogłoby się coś stać. Teściowa ciągle mi mówi, że jeszcze nie jeden raz Bartuś się przewróci i nie ma się czym przejmować, ale jakoś to do mnie nie przemawia.
A może tak samo reagują wszystkie matki …? Wszystkie drżymy o zdrowie swoich dzieci …?
Kilka lat później … 19.01.2022 r.
Na szczęście okres nauki chodzenia mamy za sobą. Obecnie mamy innego rodzaju naukę, w szkole podstawowej. W tym roku nasz 7-latek rozpoczął swoją edukację w klasie pierwszej. Jestem z niego bardzo dumna, bo ma w szkole same piątki i szóstki.

