Moja mama była przez tydzień w szpitalu ortopedycznym, w którym to miała zabieg kolana. Mama leżała w tym szpitalu z panią, która ma 78 lat. Tej pani 50 lat temu zmarł mąż. Została sama z 5 dzieci. Wychowała sama te dzieci. Dała sobie sama radę.
Mój podziw dla niej jest ogromny. Trzeba mieć dużo siły w sobie żeby podołać takiemu wyzwaniu. Na dodatek w wieku 78 lat wygląda bardzo młodo. Myślałam, że kobieta ma koło 60, co najwyżej.
Mój podziw dla niej jest ogromny. Trzeba mieć dużo siły w sobie żeby podołać takiemu wyzwaniu. Na dodatek w wieku 78 lat wygląda bardzo młodo. Myślałam, że kobieta ma koło 60, co najwyżej.
A człowiek ma czasem tak śmieszne problemy wydające się niemożliwe do rozwiązania …
Szpital … a szpital bardzo pozytywnie nas zaskoczył.
Pościel była codziennie wymieniana na czystą.
Pielęgniarki uśmiechnięte, służące w każdej chwili pomocą.
Lekarz, który wykonywał mojej mamie zabieg był bardzo kulturalny. Za każdym razem gdy przychodził do pokoju mojej mamy podawał dłoń na powitanie pacjentkom. Mówił im, że ma ogromną satysfakcję z udanej operacji. Pogratulował obu paniom wytrwałości.
Szpital … a szpital bardzo pozytywnie nas zaskoczył.
Pościel była codziennie wymieniana na czystą.
Pielęgniarki uśmiechnięte, służące w każdej chwili pomocą.
Lekarz, który wykonywał mojej mamie zabieg był bardzo kulturalny. Za każdym razem gdy przychodził do pokoju mojej mamy podawał dłoń na powitanie pacjentkom. Mówił im, że ma ogromną satysfakcję z udanej operacji. Pogratulował obu paniom wytrwałości.
Jedzenie podobno było bardzo smaczne. Każdego dnia na obiad była inna zupa.
I tylko jedna osoba w całym tym szpitalu była niesympatyczna: pani sprzątająca. Wchodziła do pokoi bez jednego słowa i tak samo wychodziła. Jednego razu moja mama poprosiła kobietę o umycie kubka, to tylko odburknęła coś w rodzaju: phi …
Może kobieta nie lubi swojej pracy … ludzi?
I tylko jedna osoba w całym tym szpitalu była niesympatyczna: pani sprzątająca. Wchodziła do pokoi bez jednego słowa i tak samo wychodziła. Jednego razu moja mama poprosiła kobietę o umycie kubka, to tylko odburknęła coś w rodzaju: phi …
Może kobieta nie lubi swojej pracy … ludzi?
Kilka lat później … 27.12.2020 r.
Sprzątanie to przecież praca jak każda inna. U siebie w pracy szanuję pracę pań sprzątających. Zawsze grzecznie się witam. One też grzecznie odpowiadają dzień dobry lub do widzenia. Są bardzo miłe i uśmiechnięte.
A pacjentkę lat 78 do dziś pamiętam. Dodawała otuchy mojej mamie, lat 65, której zabieg kolana wydawał się końcem świata. Nie wyobrażała sobie żeby miało dojść do drugiego zabiegu drugiego kolana. A tamta pani koniecznie chciała sobie zrobić drugie kolano.
Niestety nie znam dalszego losu tej pani. Moja mama nie kontynuowała tej znajomości. A może szkoda, bo kobieta tryskała energią i radością. Zarażała pozytywnością wszystkie osoby w koło, oprócz pani sprzątającej. Byłam jej bardzo wdzięczna za okazaną życzliwość mojej mamie.

