ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Karmienie piersią a odporność

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Moja bratanica ma 3 latka i chodzi do przedszkola od września. Na początku jej rodzice mieli z nią duży problem, bo nie chciała chodzić do przedszkola, a jak się już w nim znalazła, to nie chciała nic tam jeść, ona jedyna.

Z czasem przekonała się i do przedszkola i do jedzenia w tym przedszkolu. Nie je za dużo, jak to niejadek, ale coś tam zawsze przegryzie. Za ładnie zjedzony obiadek dzieci dostają codziennie nagrodę – pieczątkę na rączkę. Codziennie przychodzi do domu z tą pieczątką, więc jej rodzice są już teraz spokojniejsi, że dziecko nie bawi się głodne.

Myślałam, że Natalia (moja bratanica) jest bardzo odpornym dzieckiem. Od urodzenia właściwie na nic nie chorowała. Mój brat często bywał przeziębiony, a to małe dziecko nie. Myślałam, że jest to wynikiem karmienia piersią. Słyszałam, że najlepsze mleko dla małego dziecka to mleko matki.

Podobno mleko matki zawiera wszystkie potrzebne składniki odżywcze do życia i rozwoju małego dziecka. Na dodatek poprzez mleko, matka przekazuje dziecku odporność na choroby. Chwaliłam się na prawo i lewo, że moja bratanica w ogóle nie choruje.

W drugim tygodniu września Natalia się rozchorowała. Przyniosła chorobę z przedszkola i na dodatek pozarażała nią wszystkich domowników. Mój brat do tej pory zmaga się z chorobą.

Natalia miała na co dzień kontakt z dziećmi na placach zabaw i mimo tego nie chorowała. Może stres związany z nowym miejscem spowodował obniżenie jej odporności?

Kilka lat później … 21.02.2021 r.


Teraz sobie myślę, że kontakt Natalii z dziećmi na placach zabaw nie był tym samym, co kontakt z dziećmi w przedszkolu. W przedszkolu większość czasu dzieci spędzają w zamkniętych pomieszczeniach, dlatego łatwiej zarazić się jakimś wirusem. Poza tym każde dziecko na placu zabaw jest pod opieką rodzica, który pilnuje zwykle jednego dziecka, tego swojego. A panie przedszkolanki mają do pilnowania jednak trochę więcej, niż jednego szkraba.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści