ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
REKLAMA
Przejdź do treści

Ptaszysko

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Bardzo fajnie mieszka się na wsi. Cisza i spokój. Mój mąż żartuje, że nie ma ciszy, bo ktoś mu ją ciągle zakłóca. A mówi tak o ptakach, które ciągle ćwierkają. Mnie one w ogóle nie przeszkadzają. Bardzo lubię wsłuchiwać się w ich ćwierkanie.

Natomiast wszystkim nam bardzo przeszkadza jedno ptaszysko. Dzięcioł, który kuje nam dom. Przez jakiś dłuższy czas był spokój, ale od paru dni bawi się z nami w kotka i myszkę.

Jak go z jednej strony domu przegonimy, to następnego dnia jest już z innej strony domu. Ciągle nasłuchujemy, czy nie słychać kucia. Nie ma na niego sposobu. Zawsze ucieka w stronę domu, który nie jest na co dzień zamieszkały.

Właściciele tego domu mieszkają w Krakowie, a na weekendy (ale nie w zimie) lub na lato zjeżdżają do tego domu.

Zastanawiamy się czy tamtego domu też nie kuje, bo dlaczego zawsze tam leci, tuż po tym jak go wygonimy z naszego domu. Mamy niedaleko las, ale nie widzimy, aby tam dzięcioł latał.

Drugi problem, który mamy obecnie to: nornice i kret lub krety. Cały trawnik wokół domu jest zryty przez nornice. Mamy dziesiątki dziur w ziemi i chyba korytarzy pod ziemią, bo jak się idzie po tym terenie, to człowiek ma wrażenie jakby się zapadał. Kopców jest o wiele mniej niż dziur, ale ogólnie trawnik jest zniszczony.

Wczoraj pojechaliśmy z mężem na zakupy ogrodnicze do Krakowa, gdzie kupiliśmy 2 urządzenia dźwiękowe, które ponoć mają odstraszać nornice i krety. Po powrocie zamontowaliśmy te urządzenia w ziemi. Teraz czekamy na efekty.

Kilka lat później … 21.12.2020 r.


Z dzięciołem mamy już od dawna spokój. Dzięcioł zdechł tuż po tym, jak najadł się pianki montażowej. Niestety nie mieliśmy na to wpływu. Szkoda było nam tego pięknego ptaka, ale z drugiej strony problem z kuciem sam się nam rozwiązał.

Urządzenie świetnie zadziałało na krety, ale nie na nornice. Niestety co roku prowadzimy dalszą walkę z nornicami.



Brak komentarzy

Wróć do spisu treści