ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Zdrowe produkty spożywcze

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
Mój mąż jest specyficznym człowiekiem: nie pali, nie pije kawy, ani alkoholu. Słodycze je bardzo rzadko, tylko od czasu do czasu. Stoi na straży naszego zdrowego odżywiania.

Wybiera produkty o jak najmniejszej ilości sztucznych składników, konserwantów, aromatów, glutaminianu sodu, syropu glukozowo-fruktozowego, utwardzonych tłuszczów roślinnych i innych chemicznych dodatków.

Jogurt kupujemy jedynie naturalny i robimy z niego np. jogurt z owocami dodając świeżych owoców. Przez wiele lat jadłam jogurty owocowe ze sklepu, które zawierają często kilka łyżeczek cukru i inne sztuczne, chemiczne dodatki.

Z owoców głównie kupujemy jabłka. Unikamy mandarynek, pomarańczy i szczególnie bananów (moich ulubionych owoców). Mąż ciągle mi powtarza, że większość owoców to chodząca tablica Mendelejewa.

Często słuchałam tego już z niedowierzaniem, aż do czasu, kiedy trafiłam na książkę z grubsza mówiąc opisującą z czego składa się żywność, którą można kupić w supermarketach. Czytając nie mogłam uwierzyć w to jak ja mogłam być tak zaślepiona.

Słuchałam wykładów mojego męża na temat zdrowego odżywiania czasem myśląc sobie, że może trochę przesadza, ale chyba jednak nie przesadza. Niemal wszystkie produkty, które kupujemy zawierają mnóstwo różnych chemicznych dodatków, konserwantów, stabilizatorów, słodzików, cukru i innych.

Czy kupujący w ogóle na to zwracają uwagę? Czytają skład produktu? Czy bezmyślnie kupują, bo produkt jest tani, bo fantastycznie smakuje, bo opakowanie pięknie wygląda?

No i zaczęłam czytać składniki, z których powstał dany produkt. I wyobraźcie sobie trafiłam na chleb, który najpierw kupiłam, a potem w domu przeczytaliśmy z mężem skład tego chleba. Jednym z wielu składników były ziemniaki. Dziwne, prawda? Ziemniaki w chlebie?

Moja babcia piekła chleb, moja teściowa piecze i ja piekę. Nigdy nie dodawałyśmy do niego ziemniaków.

Nasz chleb składa się z wody, drożdży, mąki, soli, cukru, oleju. To są wszystkie produkty na najprostszy chleb. Nic więcej nie potrzeba. Ja czasem dodaję trochę innych składników, jak np.: otrębów pszennych, owsianych, siemienia lnianego lub czarnuszki.

W tej książce, o której wspomniałam powyżej, znalazłam między innymi fragment o bananach, których autorka nie jada, przed którymi mnie ciągle ostrzega mąż wiedząc, że uwielbiam banany i do niedawna nie wyobrażałam sobie dnia bez banana.

Banany zanim trafią do naszych sklepów i straganów muszą przepłynąć statkiem bardzo długą drogę. Najpierw wstrzymuje się dojrzewanie bananów substancjami chemicznymi, a potem przyśpiesza się ich dojrzewanie …





2 komentarze
Ania
2018-04-25 21:05:50
Na skład produktów trzeba bardzo uważać i koniecznie czytać etykiety. Ale chleb z ziemniakami kiedyś pieczono. Nie jestem pewna ale to zdaje się rodzaj chleba z Litwy.
Asia
2018-08-03 16:08:05
Rzeczywiście etykiety trzeba czytać i to bardzo uważnie. Wszędzie teraz pełno chemii. Nawet na owoce sezonowe ze sklepu, straganu trzeba bardzo uważać, bo się zwyczajnie można pochorować :(.

Wróć do spisu treści