ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Młoda mama ·
Z przykrością myślę o powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim.
Zostało mi już tak niewiele czasu z moim ukochanym synkiem, nieco ponad
3 miesiące. Długo nie było mnie w pracy (L-4 w ciąży) i nie mogę sobie
pozwolić na wzięcie dodatkowego półrocznego urlopu rodzicielskiego, aby być
cały rok z dzieckiem.

Już zazdroszczę mojej teściowej i mojemu mężowi tego czasu spędzonego
z Bartusiem, którego nie będzie mi dane spędzić.

Teściowa jest na emeryturze, a mąż ma nienormowany czas pracy i większość
czasu pracuje obecnie w domu, więc siłą rzeczy będą się zajmować dzieckiem,
gdy ja będę w pracy.

Wiem, że powinnam doceniać to, że dziecko będzie miało świetną opiekę,
gdy ja będę w pracy. Nie musimy szukać dobrej opiekunki, której zresztą
trzeba nie mało płacić, ale … może się zdarzyć, że nie zobaczę pierwszego
kroku dziecka lub nie usłyszę pierwszego słowa dziecka.

To takie piękne móc obserwować rozwój swojego dziecka. A u takiego małego
dziecka rozwój fizyczny i psychiczny jest bardzo szybki. Niemal codziennie
odkrywamy z mężem jakąś nową umiejętność u naszego dziecka. Cieszymy się
wtedy jak małe dzieci.

I nad tym już boleję. Boję się też, że nie będę dla dziecka najważniejszą
osobą, tak jak teraz to ma miejsce, bo nie będę spędzała z nim tyle czasu
co dotychczas.

No cóż, takie życie … nie można mieć wszystkiego.




3 komentarze
Anna
2015-02-11 22:37:46
Współczuję i rozumiem. Może na pocieszenie to, że i tak trzeba się oddzielić od dziecka albo dziecko od siebie, nieuniknione. Oraz że będzie budował relacje z innymi osobami
Wiola
2015-02-12 17:44:21
Ja jestem cały czas z moim dzieckiem ale pod warunkiem, że ma się pomoc od osób trzecich.Ja nie miałam, bo mój mąż wiecznie zmęczony był i jest, a ja to niby wypoczęta jestem i byłam. Dużo bym dała, by pójść do pracy ale gdzie w takim Tarnobrzegu znajdzie cokolwiek, a po drugie trzeba mieć prawo jazdy. Niestety tego ostatniego sie nie dorobiłam i wątpię czy zrobię. Mąż i teściowa przez to wtrącanie sie do mnie zafundowali mi nerwicę i depresję. Jak tylko mogę wychodzę w z domu, bo mam dość takiego życia.
Joanna
2015-02-15 00:39:32
Ja z podobnych względów co ty musiałam wrócić do pracy gdy moja córka miała 3,5 miesiąca. Początkowo na zmniejszona ilość godzin (od 8 do 14) a teraz od grudnia na cały etat (od 8 do 17). Od rana mala jest z tata a popołudniu z teściową lub opiekunką. Piatek jest moim ulubionym dniem bo pracuje krócej :) i mogę spędzić cale popołudnie z moja córeczka. Zapewniam cię ze od kiedy pracuje mala jeszcze bardziej jest do mnie przywiązana. Mąż czasem zazdrości mówiąc "jak to,to ja jestem z nią każdego ranka a ona chce tylko ciebie!?!" Udalo mi się też nie stracić ważnych momentów:pierwsze słowa,kroki,pierwsza wieża z klocków - wszystko to zdarzyło się w mojej obecnosci :) badz dobrej myśli. Twoje dziecko dzięki temu doświadczeniu nauczy sie ze może liczyć również na inne osoby a niw tylko na mamę,pozna różne sposoby okazywania miłości i troskliwości...wpłynie to pozytywnie na jego rozwój . Pozdrawiam!

Wróć do spisu treści