ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Organista

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w O mnie ·

Powróćmy jednak do przygotowań do ślubu ...

W którymś tygodniu po wieczornej mszy udaliśmy się do organisty.
Organista stwierdził, że nie ma przy sobie kalendarza, ale ma jakąś wizytówkę
to zapisze sobie na niej termin naszego ślubu i na pewno się na nim pojawi.
Zaświeciła mi się czerwona lampka w główce. Zaniepokoiło mnie to, że zapisał
termin ślubu na jakiejś wizytówce. Pomyślałam sobie, że przecież muszę wierzyć
człowiekowi, który pracuje w kościele. Chyba nie muszę wspominać, że żadnego
pokwitowania nie dostałam, własciwie się nawet tego nie spodziewałam.

W tym samym dniu załatwiliśmy sprawę z kościelnym. Usługi kościelnego
kosztowały nas 100 zł plus pieniądze na wino w wysokości 20 zł.

To się chyba nazywa kobiecą intuicją ...? A mam na myśli to, że niepokój
związany z organistą był uzasadniony. W przeddzień ślubu telefon od księdza
proboszcza bardzo mnie wyprowadził z równowagi. Zadzwonił zapytać, czy
załatwiliśmy sprawę z organistą. Odpowiedziałam mu jak się to odbyło.
Pamiętałam nawet dokładnie dzień i godzinę, w którym u tego człowieka byliśmy.
Ksiądz proboszcz podziękował i odłożył słuchawkę telefonu. Wyglądało na to,
że organista powiedział księdzu, że nie bylismy u niego ???

Po rozmowie telefonicznej wysmarowałam maila do księdza proboszcza.
Opisałam jeszcze raz przebieg wydarzeń z dnia kiedy to bylismy u organisty,

nawet podałam kwotę jaką mu zapłaciliśmy. Potem zastanawiałam się, czy
ksiądz w ogóle wiedział ile organista bierze za godzinę pracy (150 zł - chyba
niezbyt mało, prawda?). Ponadto napisałam, że jak mogłabym nie ufać
człowiekowi zatrudnionemu w kościele. Nie otrzymałam odpowiedzi na tego
maila.






2 komentarze
tarka (31 Sierpień 2011, 22:15)
2012-01-01 12:14:48
To, że pracuje w kościele nic nie znaczy. Ale w końcu się pojawił, czy nie? i nie napisałaś ile chciał pieniędzy za oprawę muzyczną;]
Monika (1 Wrzesień 2011, 16:12)
2012-01-01 12:30:08
Blog czytałam najpierw wyrywkowo, ale po kilku chwilach poczułam chęć poznania waszej historii od początku i tak też odkrywałam kolejne Twoje wpisy. Proste, od serca, ludzkie. Aż w tle pojawia się iskierka ...

Wróć do spisu treści