ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Na zwolnieniu lekarskim w ciąży

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Już przyzwyczaiłam się do tego, że nie pracuję. W sumie całkiem jest
fajnie. Nic mnie nie goni, żadne terminy do wykonania w pracy.
Nie muszę wcześnie wstawać. Właściwie nic nie muszę. W danej chwili
robię to na co mam ochotę. No i jestem przez rodzinę bardzo rozpieszczana.

Teściowa i mąż ciągle mnie wyręczają w pracach domowych, co nie znaczy
że ja już nic kompletnie nie robię. Coś tam zawsze zrobię, przecież trochę
trzeba się poruszać. Podczas ostatniej wizyty zapytałam lekarkę czy mogę
jeździć na rowerku stacjonarnym. I niestety nie mogę. Głównie dlatego,
że na rowerku nie jeździłam od bardzo dawna. Jeżeli kobieta nie uprawiała
żadnego sportu przed ciążą, to lepiej żeby nie zaczynała tego robić
w ciąży. Nie ma problemu. Zostawię ten rowerek na razie w spokoju.
Po porodzie może trzeba będzie trochę schudnąć to wtedy na niego wsiądę.

Będąc na zwolnieniu lekarskim nadrabiam zaległości w czytaniu. Pochłaniam
książki, na razie powieści, głównie kryminalne. Jak będę w bardziej
zaawansowanej ciąży to przerzucę się na książki o pielęgnacji dziecka
i tym podobnych sprawach. Wiem, że to jeszcze na to nie czas,
ale zastanawiam się czy zapisanie się do szkoły rodzenia jest dobrym
pomysłem. Może wystarczy przeczytać parę książek, a w praktyce jakoś
dam radę z dzieckiem?




3 komentarze
joanna
2014-05-11 17:27:20
ja szkole rodzenia bardzo polecam - przynajmniej w formie w jakiej uczestniczylam ja. kurs skladam sie z 6 spotkan i byl organizowany przez szpital w ktorym potem rodzilam wiec mialam okazje poznac oddzial, lekarzy a przede wszystkim polozne. kurs byl prowadzony wlasnie przez polozne ktore w sposob prosty opowiadaly o tym co dzieje sie podczas porodu i przed, kiedy nalezy zglosic sie do szpitala, jak èpomoc sobie by czuc sie lepiej podczas skurczy przy rodzeniu itp itd. podczas zajec moglysmy przecwiczyc pod nadzorem poloznej podstawowe pozycje do rodzenia oraz cwiczenia relaksacyjne i wzmacniajace do wykonywania potem w domu jak juz sie zaczna skurcze. te zajecia bardzo mi daly i uzupelnily w sposob praktyczny wszystko to co przeczytalam wczesniej. tylko ostatnia lekcja dotyczyla pielegnacji noworodka i karmienia ale ja na nia juz nie poszlam bo zdazylam urodzic :) o pielegnacji noworodka uzyskalam praktyczne wsparcie bezposrednio w szpitalu.....
pozdrawiam!
ania
2014-05-14 19:57:56
Nie wiem czy wiesz, ale należy Ci się także wizyta przedporodowa położnej. Jeżeli nie masz wybranej to warto się popytać, która jest dobra i zapisać się do niej. I w okolicy 30 tygodnia ciąży po prostu spotkać się z położną. Do mnie położna przyjeżdża, a są to cenne spotkania, bo ona jednak bardziej praktycznie patrzy na poród, opiekę przedporodową no i porodową. A i będzie przyjeżdżała do dziecka po porodzie, w ciągu 6 tygodni po porodzie kilka spotkani. Jak jest dobra położna to może nauczyć prawidłowego oddychania potrzebnego na czas porodu, a i później pomoże gdy z dzieckiem się czegoś nie wie.
myosono
2014-05-15 19:29:35
Hej, ja na zwolnieniu lekarskim, kiedy już wysprzątałam dom, z zaległościami książkowymi się uporałam, to postanowiłam pisać bloga :) Szkołę rodzenia jak najbardziej polecam! Nie wszystkie tematy mi się podobają, ale to nie o to chodzi, dla mnie ważne są tam spotkania z innymi kobietami w ciąży. Mogę sobie porozmawiać, podzielić się spostrzeżeniami, a kto lepiej zrozumie kobietę w ciąży jak nie druga kobieta w ciąży :). Zajęcia praktyczne są cudowne, już wiem jak przystawić dziecko do karmienia, jak wykąpać, ciekawe czy jak się urodzi dzidzia to dam sobie radę :) pozdrawiam!

Wróć do spisu treści