ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Troska o rodziców

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Moja mama miała pewien zabieg nogi (o którym napiszę może innym
razem) w poniedziałek. Dowiedziała się o nim tydzień wcześniej.
Mama ma spędzić w szpitalu tydzień.
Wzięłam sobie 2 dni urlopu na poniedziałek i wtorek, aby spędzić
ten czas z mamą lub z tatą. Chciałam pomóc … chciałam podtrzymać
rodziców na duchu.

Rodzice nie chcieli abym specjalnie przyjeżdżała ze wsi do szpitala.
I ja ich posłuchałam … Tata kategorycznie zabronił mi tez przyjeżdżać
do niego, bo jak powiedział jest samodzielny i da sobie radę. Wszystko to
rozumiem … ale ja się tak bardzo martwiłam.

Przez ostatnie 2 dni dzwoniłam do taty co dwie godziny, aby się
dowiedzieć czy u niego wszystko w porządku i czy może mama do niego
dzwoniła. Byłam gotowa w każdej chwili do taty pojechać i z nim trochę
pomieszkać.

3 noce praktycznie nie spałam. Budzę się około 2 godziny i rozmyślam
o mamie, tacie. Tak bardzo się boję o nich.

Koleżanka mi mówi żebym wrzuciła na luz, bo się wykończę.  Poza tym
w takim stresie to nic nie będzie z zachodzenia w ciążę. Wiem, że z tego
też powodu rodzice usiłują mnie trzymać z daleka od swoich zdrowotnych
problemów.

Ja to wszystko rozumiem, tylko nie wiem jak to zrobić aby nie martwić się
o rodziców.




3 komentarze
Wiola
2013-04-24 12:30:27
To normalne, że martwimy się o naszych rodziców. Jak byliśmy sami małymi dziećmi, oni się o nas martwili. A kiedy już jesteśmy dorośli, powinniśmy się zaopiekować naszymi rodzicami, którzy są już starsi i potrzebują pomocy czy opieki od nas, dzieci.To taka kolej rzeczy moim zdaniem
Basika
2013-04-24 20:27:38
U mnie nie było z tym problemu przyjechałam do mamy i byłam z nią tydzień , jak tata był w szpitalu. Nie chiała , a ja tylko spytałam...czy mój pokój komuś oddaliści, że nie mogę pomieszkać?? Za to robiłam obiady, odwiedzałam tate z mamą i sprzatałam,,,pomimo że mama mówiła ze zobie poradzi :))) do teraz to wspominają z usmiechem i stwierdzeniem że dobrze córki wychowali :)
Anna
2013-04-24 22:23:32
To wyraz Twojej miłości i więzi z rodzicami. To, ze reagujesz może nadmiernie (telefon co 2 godziny) to pewnie też wyraz Twojego niepokoju i lęku o siebie i efekt znalezienia się w nowej sytuacji. Podoba mi się też, ze rodzice starają się być samodzielni i być wsparciem dla siebie, Ciebie nie przyciągając za bardzo, kiedy nie jest to konieczne, szanując Twoją rodzinę, Twoją relację z mężem, odrębność, pewnie też wcześniej cię szanowali, pozdrawiam

Wróć do spisu treści