ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo
Blog młodej mężatki
Przejdź do treści

Kobieta z dziewczynką i koszykiem

ABCmaluszka.pl - płodność, ciąża, poród, dziecko, macierzyństwo, blog
Opublikowany przez w Mężatka ·

Żywopłot jest piękny wiosną i latem, ale jest przy nim mnóstwo pracy i często
z mężem trochę żałujemy, że zdecydowaliśmy się na tego typu ogrodzenie.
Co roku trzeba przycinać żywopłot (co najmniej 2 razy w roku) i wyrywać
chwasty (wiele razy). Gdy sadziliśmy żywopłot to myśleliśmy, że tylko
tyle będziemy przy żywopłocie robić. Myliliśmy się. Co roku dosadzamy
kolejne sadzonki, bo każdego roku znajdujemy trochę krzaków uschniętych.

A w tym roku na dodatek z końcem lata zauważyliśmy, że jakaś choroba
dopadła nasz żywopłot. Listki miały jakieś plamy. Przestraszyliśmy się,
że tyle pracy przez ostatnie lata pójdzie na marne i cały żywopłot nam uschnie.
Mąż kupił jakiś środek chemiczny, bardzo toksyczny i rozpoczął leczenie
żywopłotu.

Do rozpylania środka chemicznego zakłada maskę przeciwgazową, okulary
i czapkę. W takim przebraniu wygląda bardzo śmiesznie i jednocześnie
strasznie. Jego głowa przypomina głowę osy. Gdy już był tak ubrany to
wtedy nagle zza rogu domu wyłoniła się kobieta z dziewczynką i z koszykiem
w ręku. Gdy zobaczyły mojego męża to przystanęły zdumione, a dziewczynka
szybko schowała się za kobietę. Przyszły zapytać czy mąż kupi koszyk.

Koszyk był bardzo duży, do niczego nam nieprzydatny, więc mąż powiedział,
że koszyków nie używamy. To był taki koszyk, z jakim moja babcia chodziła
na trawę. Ścinała sierpem trawę, ładowała ją do kosza i przynosiła ją
swojej krowie do zjedzenia. No cóż, my nie mamy krowy. Nie wiem czy ktoś
na wsi ma krowę. Ja nie widziałam tutaj krów.




1 komentarz
Ania
2014-10-12 20:23:18
:)

Wróć do spisu treści